Ile dzieci z Ukrainy jest w polskich szkołach i przedszkolach? Poznaliśmy dane

Rząd wreszcie zliczył wszystkich uczniów ukraińskich, którzy są w polskich szkołach – jest ich już ponad 286 tys.

Aktualizacja: 24.11.2023 16:22 Publikacja: 24.11.2023 03:00

Najwięcej ukraińskich uczniów jest w woj. mazowieckim – niemal 32 tys.

Najwięcej ukraińskich uczniów jest w woj. mazowieckim – niemal 32 tys.

Foto: PAP/Marcin Obara

Liczba Ukraińców w polskich szkołach i przedszkolach jest zdecydowanie wyższa niż dotychczas podawał GUS czy MEiN. Okazuje się, że 183 461 uczniów z Ukrainy to ci, którzy przyjechali do Polski po rozpoczęciu inwazji Rosji i posiadający status uchodźcy wojennego, kolejne 103 073 to obywatele Ukrainy, którzy nie mają takiego statusu, ale byli tu już wcześniej. Razem daje to 286 534 ukraińskich uczniów, którzy obecnie kształcą się w polskich placówkach – wynika z danych Ministerstwa Edukacji i Nauki, które otrzymała „Rzeczpospolita”.

Dwie grupy uczniów: dzieci z Ukrainy i dzieci z Polski

Statystyki MEiN pokazują różnice między tymi dwiema grupami, np. najwięcej uczniów z Ukrainy, którzy przyjechali do naszego kraju przed wojną jako emigracja zarobkowa, kształci się w szkołach policealnych (prawie 39 tys.), kolejne 32 tys. – w szkołach podstawowych. Z kolei wśród uchodźców w szkołach policealnych jest ponad 11 tys. uczniów, w podstawówkach – prawie 113 tys. W przedszkolach ukraińskich dzieci jest 42,5 tys., w tym 28 tys. to uchodźcy.

Z rządowych danych wynika, że legalny pobyt w Polsce i status uchodźcy wojennego ma 1 719 257 obywateli Ukrainy, w tym 35,8 proc. osób poniżej 18. roku życia. Kolejne ok. 1,5 mln to Ukraińcy, którzy byli tu przed wojną.

Po wakacjach przybyło nam 6,5 tys. ukraińskich uczniów z samej tylko grupy ze statusem uchodźcy – według danych MEiN w poprzednim roku szkolnym uczyło się bowiem 178 972 uczniów-uchodźców z Ukrainy, w tym w podstawówkach 115 677, a w szkołach średnich – 19 429.

Z porównania danych wynika, że o ponad 4 tys. jest ich obecnie mniej w szkołach podstawowych, ale o tyle samo więcej w średnich.

Mamy m.in. 427 ukraińskich uczniów w liceach plastycznych, 61 w baletowych i 285 w szkołach muzycznych. Niemal 8,5 tys. uczęszcza do szkół branżowych, a 112 uczniów kształci się w szkołach specjalnych przysposabiających do pracy.

Najwięcej uczniów z Ukrainy jest w Mazowieckiem – ponad 31 600, potem w Śląskiem – 20,4 tys. i prawie 19 tys. w Wielkopolsce oraz 15,6 tys. w Małopolsce. Co ciekawe, na Śląsku czy Opolszczyźnie z nauki języka polskiego korzysta prawie co drugi uczeń z Ukrainy, ale już w Małopolsce – co siódmy, a na Mazowszu czy w Lubelskiem – co trzeci.

Niemal co trzecie ukraińskie dziecko, które przyjechało do naszego kraju po wybuchu wojny, korzysta z dodatkowej bezpłatnej nauki języka polskiego – to aż 66 834 – wynika z rządowych danych, które poznała „Rzeczpospolita”.

Ukraińskie dzieci w szarej strefie

– Bardzo się cieszę, że w końcu rząd zdecydował się policzyć, ilu tak naprawdę mamy ukraińskich uczniów w polskiej szkole, bo bez względu na to, czy przyjechali przed czy po inwazji Rosji, są to uczniowie ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi – mówi nam dr Jędrzej Witkowski, prezes Centrum Edukacji Obywatelskiej, organizacji pozarządowej, która bada uczniów ukraińskich w polskiej szkole.

Dr Witkowski apeluje, by nowy rząd zajął się w końcu ukraińskimi dziećmi, które nie są w systemie. – Są w tzw. szarej strefie. To znaczy są w Polsce, ale do polskiej szkoły nie chodzą. Teoretycznie uczą się w systemie zdalnym w Ukrainie, ale nikt tego nie sprawdza – w praktyce nie wiemy, kto korzysta z tej formy edukacji zdalnej, a kto w ogóle przestał się uczyć. Chciałbym, by nowy rząd wziął za nich odpowiedzialność, bo dotychczas słyszeliśmy od ministra edukacji, że to problem Ukrainy – dodaje dr Witkowski.

Czytaj więcej

Czy Ukraińcy stracą świadczenia socjalne w Polsce - 500+, "Dobry start"?

Według szacunków organizacji sprawa jest poważna, bo problem może dotyczyć od 170 do 200 tys. młodych Ukraińców.

– Niewątpliwie państwo powinno mieć precyzyjne informacje na temat obywateli Ukrainy w naszym kraju, szczególnie gdy chodzi o dzieci, które są w obowiązku szkolnym. Rozumiem, że każdy kraj ma swoje regulacje w zakresie edukacji, jednak powinniśmy jako państwo monitorować to zjawisko, dotyczy ono przecież dzieci i ich przyszłości – mówi posłanka KO Krystyna Szumilas, przewodnicząca sejmowej komisji edukacji, była minister edukacji. I podkreśla, że rząd ma narzędzia, by zjawisko edukacji ukraińskich dzieci w Polsce monitorować. – Mam jednak wrażenie, że kiedy pojawia się jakiś problem, PiS woli tego nie widzieć – dodaje Krystyna Szumilas.

Rząd ma dokładne dane choćby dlatego, że wypłaca na wszystkie dzieci mieszkające w Polsce do 18. roku życia świadczenia 500+.

Zdaniem Mirosława Skórki, prezesa Związku Ukraińców w Polsce, polska szkoła powinna zaoferować ukraińskim dzieciom coś więcej niż tylko naukę języka. – Lekcje online, najpierw przez pandemię, a potem z powodu wojny, trwające już kilka lat, przynoszą złe efekty i o tym mówi się w Ukrainie coraz głośniej. „Tworzą” dzieci bez socjalizacji, w kompleksach. Ukraińskie dzieci potrzebują integracji, ale także zachowania tożsamości, by czuły się tu dobrze, a nie gorsze. Potrzeba lekcji z języka ukraińskiego, kultury – dodaje prezes Skórka.

Liczba Ukraińców w polskich szkołach i przedszkolach jest zdecydowanie wyższa niż dotychczas podawał GUS czy MEiN. Okazuje się, że 183 461 uczniów z Ukrainy to ci, którzy przyjechali do Polski po rozpoczęciu inwazji Rosji i posiadający status uchodźcy wojennego, kolejne 103 073 to obywatele Ukrainy, którzy nie mają takiego statusu, ale byli tu już wcześniej. Razem daje to 286 534 ukraińskich uczniów, którzy obecnie kształcą się w polskich placówkach – wynika z danych Ministerstwa Edukacji i Nauki, które otrzymała „Rzeczpospolita”.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Edukacja
Pieniądze na podwyżki dla nauczycieli na kontach samorządów
Edukacja
Ukraińskie dzieci zostaną objęte obowiązkiem szkolnym
Edukacja
Konferencja Episkopatu Polski o planach MEN ws. lekcji religii: Dyskryminujące
Edukacja
Pożegnanie "Syzyfowych prac". Które lektury chce wykreślić MEN?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Edukacja
Sondaż. Jak Polacy oceniają rządowe plany likwidacji prac domowych
Edukacja
Nowacka o wycofaniu prac domowych. "Konsultowane przede wszystkim z młodzieżą"