Do negocjacji w stolicy Pakistanu, który zaangażował się w mediacje między USA a Iranem i doprowadził do ogłoszonego przez Donalda Trumpa 8 kwietnia zawieszenia broni, doszło 11 kwietnia. Jednak po 21 godzinach wiceprezydent USA J.D. Vance poinformował, że delegacja USA opuszcza Pakistan bez osiągnięcia porozumienia. Negocjacje prowadzone w Islamabadzie były rozmowami na najwyższym szczeblu między USA a Iranem od wybuchu rewolucji islamskiej w 1979 roku.
Negocjacje USA z Iranem. Była nadzieja na porozumienie, wszystko zmieniło się w ciągu chwili
Delegacje spotkały się w Hotelu Serena w stolicy Pakistanu, a rozmowy toczyły się w dwóch różnych skrzydłach tego hotelu i jednej przestrzeni wspólnej. W tej ostatniej przedstawiciele USA i Iranu spotykali się w obecności pakistańskich mediatorów – informuje Reuters.
Wśród wielu spornych kwestii poruszonych w czasie rozmów pojawił się temat cieśniny Ormuz, która została zablokowana przez Iran w odwecie za amerykańsko-izraelski atak. Ponadto tematem negocjacji był irański program nuklearny i sankcje nałożone na Teheran.
Do sali, w której prowadzono rozmowy, nie można było wnosić telefonów, co zmusiło członków delegacji – w tym ich przewodniczących, wspomnianego Vance'a i przewodniczącego irańskiego parlamentu, Mohammada Baghera Ghalibafa do wychodzenia w czasie przerw i kontaktowania się ze swoją stolicą, by poinformować o przebiegu rozmów.
– W środku rozmów była duża nadzieja, że dojdzie do przełomu i dwie strony osiągną porozumienie. Jednak w ciągu jednej chwili wszystko się zmieniło – mówi pakistańskie źródło rządowe, cytowane przez agencję Reutera.
USA domagają się, by Iran zrezygnował całkowicie ze wzbogacania uranu, zlikwidował wszystkie duże ośrodki wzbogacania uranu, przekazał posiadane zasoby wzbogaconego uranu
To, że Iran i USA były bliskie porozumienia, potwierdza też drugie źródło. Zdaniem rozmówcy Reutera obie strony zbliżyły się do niego „na 80 proc.”, ale wtedy pojawiły się kwestie sporne, których nie dało się rozstrzygnąć.
Rozmowy pokojowe. Czego domagają się Stany Zjednoczone, czego chce Iran? Ujawniono najważniejsze punkty sporne
Przedstawiciel Białego Domu podkreśla, że USA domagają się, by Iran zrezygnował całkowicie ze wzbogacania uranu, zlikwidował wszystkie duże ośrodki wzbogacania uranu, przekazał posiadane zasoby wzbogaconego uranu, zakończył finansowanie Hamasu, Hezbollahu czy Hutich w Jemenie, a także w pełni otworzył cieśninę Ormuz i nie pobierał opłat za przepłynięcie przez nią.
Czytaj więcej
Państwa członkowskie NATO oświadczyły w poniedziałek, że nie zamierzają angażować się w plan prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa dotyczą...
Iran, który zaprzecza, jakoby dążył do budowy broni atomowej (Teheran przekonuje, że jego program nuklearny ma charakter pokojowy i jest związany wyłącznie z rozwojem energetyki jądrowej) domaga się stałego zawieszenia broni, gwarancji, że w przyszłości ani on, ani jego sojusznicy w regionie nie będą celem ataków, zniesienia sankcji nałożonych na Teheran, odmrożenia wszystkich irańskich aktywów, uznania prawa Iranu do wzbogacania uranu i zachowania kontroli nad cieśniną Ormuz.
Cztery z 11 źródeł Reutera twierdzą, że możliwość osiągnięcia porozumienia rozbiła się o kwestie związane z irańskim programem nuklearnym, cieśniną Ormuz i tym, jak duże aktywa Iranu powinny zostać odmrożone. Punktem spornym był też zakres negocjowanej umowy. USA chciały, aby skupiała się ona na programie nuklearnym i cieśninie Ormuz, Iran oczekiwał szerszego porozumienia.
Cieśnina Ormuz
Dwa irańskie źródła cytowane przez Reutera podają, że atmosfera rozmów była „ciężka i nieprzyjazna”, a rozładować napięcie usiłowali pakistańscy negocjatorzy, ale ani strona irańska, ani amerykańska nie wykazywały woli ku temu.
Źródła te twierdzą, że uczestniczący w negocjacjach szef MSZ Iranu Abbas Araghczi zaczął zaostrzać ton wypowiedzi, gdy zaczęły się rozmowy na temat gwarancji, które chciał uzyskać Iran. – Jak możemy wam ufać, kiedy w czasie ostatniego spotkania w Genewie (przed wybuchem wojny – red.) powiedzieliście, że USA nie zaatakują, gdy rozmowy dyplomatyczne trwają? – pytał. Amerykańsko-izraelski atak rozpoczął się dwa dni po zakończeniu tamtej rundy rozmów.
Iran domaga się stałego zawieszenia broni, gwarancji, że w przyszłości ani on, ani jego sojusznicy w regionie nie będą celem ataków, zniesienia sankcji nałożonych na Teheran, odmrożenia wszystkich irańskich aktywów, uznania prawa Iranu do wzbogacania uranu i zachowania kontroli nad cieśniną Ormuz
Jednak różnice między delegacjami USA i Iranu się utrzymały. Amerykańskie źródło podaje, że Irańczycy „nie zrozumieli właściwie”, iż kluczowym celem USA jest doprowadzenie do umowy, która uniemożliwi Iranowi pozyskanie broni atomowej. Z kolei Irańczycy wyrażali obawy co do prawdziwych intencji USA.
Reuters podkreśla, że przedstawiona na podstawie rozmów ze źródłami, które zastrzegły sobie anonimowość, relacja na temat przebiegu rozmów, po raz pierwszy ukazuje kulisy negocjacji i to, jak zmieniała się dynamika spotkania i nastroje wśród jego uczestników.
Kontakty USA z Iranem są kontynuowane
Donald Trump mówił 13 kwietnia, że Iran kontaktował się rano telefonicznie z USA i że „chce pracować nad porozumieniem”. Przedstawiciel administracji USA pytany o te słowa potwierdza, że kontakty między USA a Iranem są utrzymywane, a działania zmierzające do osiągnięcia porozumienia trwają. Przedstawicielka biura prasowego Białego Domu Olivia Wales podkreśliła, że stanowisko USA „nigdy się nie zmieniało” w czasie rozmów w Islamabadzie. – Iran nigdy nie może mieć broni atomowej i zespół negocjacyjny prezydenta Trumpa trzymał się tej czerwonej linii i wielu innych. Rozmowy są kontynuowane w celu osiągnięcia porozumienia – wyjaśniła.
Jeden z bliskowschodnich dyplomatów relacjonuje, że rozmowy między mediatorami a Amerykanami były kontynuowane już po opuszczeniu przez Vance'a Islamabadu. Źródło zaangażowane w negocjacje twierdzi, że Pakistan nadal przekazywał wówczas informacje między stroną amerykańską a irańską.
Tymczasem agencja AP informuje, że kolejna runda rozmów między USA a Iranem może odbyć się już 16 kwietnia. Jednak ani ostateczny termin tych rozmów, ani miejsce nie zostały jeszcze ustalone.