Resort obrony Korei Południowej w opublikowanym komunikacie zapewnił, że obecnie Waszyngton i Seul nie prowadzą rozmów na temat relokacji sił amerykańskich stacjonujących na Półwyspie Koreańskim.
Amerykanie wycofają z Korei Południowej 4,5 tys. żołnierzy? Seul zapewnia, że takich rozmów nie ma
Dziennik „Wall Street Journal” napisał wcześniej, że administracja Donalda Trumpa rozważa wycofanie 4,5 tys. z 28,5 tys. amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Korei Południowej.
Czytaj więcej
W Korei Północnej doszło do poważnego wypadku w czasie wodowania nowego niszczyciela. W uroczystości brał udział przywódca kraju, Kim Dzong Un, któ...
Wśród rozważanych opcji ma być przerzucenie części sił z Korei Południowej w inne miejsca w rejonie Indo-Pacyfiku, w tym m.in. na wyspę Guam, która jest amerykańskim terytorium nieinkorporowanym.
„Wall Street Journal” w swoich doniesieniach opiera się na anonimowych źródłach w Pentagonie.
Ministerstwo Obrony Korei Południowej w wydanym komunikacie podkreśla, że Seul kontynuuje współpracę z Waszyngtonem w celu utrzymania silnej, wspólnej obrony, mającej odstraszyć Koreę Północną.
Tylu żołnierzy USA stacjonuje w Korei Południowej
Donald Trump chce rozmawiać o kosztach stacjonowania żołnierzy USA w Korei Południowej
W ubiegłym roku USA i Korea Południowa podpisały pięcioletnią umowę w sprawie dzielenia się kosztami stacjonowania w Korei Południowej żołnierzy USA, ale Donald Trump, który objął prezydenturę 20 stycznia, sygnalizował już, że kwestia pokrywania kosztów obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych na Półwyspie Koreańskim zostanie poruszona w czasie negocjacji dotyczących wymiany handlowej między oboma krajami. Seul stoi na stanowisku, że kwestie te nie powinny być łączone.
„Wall Street Journal” w swoim artykule zaznaczył, że żadne decyzje w sprawie relokacji wojsk amerykańskich z Korei Południowej jeszcze nie zapadły. W kwietniu przedstawiciele amerykańskiej armii sygnalizowali, że zmniejszenie liczebności amerykańskich wojsk w Korei Południowej mogłoby zmniejszyć możliwości działania USA w przypadku potencjalnych konfliktów z Koreą Północną, Chinami bądź Rosją.
Donald Trump groził zmniejszeniem obecności wojskowej USA w Korei Południowej już w czasie swojej pierwszej kadencji w Białym Domu. Wówczas był to element presji na Seul, by ten zgodził się zwiększyć swój udział w pokrywaniu kosztów obecności wojskowej USA na Półwyspie Koreańskim.