Norweski rząd w przygotowanej strategii bezpieczeństwa poinformował, że w czasie gdy członkostwo w NATO pozostaje kluczowe dla bezpieczeństwa kraju, to jednak zmiany w polityce USA w zakresie polityki gospodarczej i polityki bezpieczeństwa uczyniły więzi transatlantyckie „mniej przewidywalnymi”.
Norwegia stawia na budowę relacji w zakresie bezpieczeństwa m.in. z Polską
„Relacje między USA a Europą zmieniły się... Niekonwencjonalna i konfrontacyjna polityka (USA), w której widać duże zmiany w zakresie polityki gospodarczej, jest źródłem znaczącej niepewności w relacjach transatlantyckich” - czytamy w dokumencie opracowanym przez norweski rząd.
Czytaj więcej
Amerykańscy urzędnicy przygotowali nowy pakiet sankcji przeciwko Rosji, w tym na sektor energetyczny i bankowy, by skłonić ją do zakończenia wojny...
„Dalsza szeroka obecność wojskowa w Europie nie jest gwarantowana” - ocenia norweski rząd. Reuters zauważa, że jest to poważny zwrot w polityce kraju, który należał do państw-założycieli NATO i który należał do państw kładących największy nacisk na silne więzi transatlantyckie.
Z nowej strategii bezpieczeństwa narodowego Norwegii wynika, że kraj nadal pozostaje zaangażowany w budowanie relacji z USA, ale jednocześnie dokonuje zmiany w priorytetach i poświęci więcej czasu na pogłębianie więzi z europejskimi państwami.
Relacje między USA a Europą zmieniły się... Niekonwencjonalna i konfrontacyjna polityka (USA), w której widać duże zmiany w zakresie polityki gospodarczej, jest źródłem znaczącej niepewności w relacjach transatlantyckich
Norwegia zapowiada wzmacnianie więzi z innymi państwami nordyckimi (Finlandia, Dania, Szwecja), ale też z Wielką Brytanią, Francją, Niemcami i Polską, a także krajami bałtyckimi.
Norwegia, która pozostaje poza Unią Europejską, wyraża przekonanie, iż dzięki pogłębianiu współpracy z krajami Wspólnoty „zapewni, że UE będzie uzupełniać NATO”.
Administracja Donalda Trumpa chce, by sojusznicy z NATO wydawali więcej na obronność
Oslo zaprezentowało swoją strategię bezpieczeństwa narodowego w czasie świętowania 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie, w czasie której Norwegia była okupowana przez nazistów.
Po objęciu prezydentury w USA przez Donalda Trumpa Waszyngton zaczął sygnalizować, że jeśli kraje NATO nie będą przeznaczać odpowiednio wysokich środków na obronność, wówczas Stany Zjednoczone mogą ograniczyć swoje zaangażowanie w funkcjonowanie NATO. Pete Hegseth, sekretarz obrony USA i Trump wyrażali oczekiwanie, że sojusznicy z NATO powinni wydawać na obronność od 4 do 5 proc. PKB (w zależności od poziomu zagrożenia przez Rosję). Hegseth w czasie wizyty w Warszawie sygnalizował też, że obecność wojsk USA w Europie nie jest czymś, co jest pewne w przyszłości.