Z informacji „New York Times” wynika, że prezydent USA nie zgodził się na izraelski atak na Iran, którego celem było zahamowanie postępów w rozwoju irańskiego programu nuklearnego, ponieważ wybrał negocjacje z Teheranem jako środek do osiągnięcia tego samego celu.
Izrael potrzebował wsparcia Stanów Zjednoczonych dla swojego ataku na Iran
Izrael miał planować przeprowadzenie ataku na cele związane z programem nuklearnym w Iranie w maju – podaje „New York Times”. Celem miało być opóźnienie osiągnięcia przez Iran zdolności do budowy broni atomowej o co najmniej rok.
Czytaj więcej
Czy da się uniknąć nowej wojny? Nie będzie to łatwe. Waszyngton i Teheran mają bardzo odległe wizje dotyczące nowego porozumienia w sprawie irański...
Do przeprowadzenia ataku Tel Awiw potrzebował wsparcia Waszyngtonu. Chodziło z jednej strony o pomoc w odparciu ewentualnego irańskiego odwetu, a z drugiej – o wsparcie w samym ataku, by pozwolił on na realizację zakładanych celów.
Donald Trump, po miesiącach dyskusji ze współpracownikami, zdecydował się jednak na negocjacje z Iranem, których celem jest zawarcie z tym krajem nowego porozumienia nuklearnego. Porozumienie ma zagwarantować, że Iran nie wejdzie w posiadanie broni atomowej. Trump nie wykluczył przy tym, że jeśli negocjacje nie zakończą się powodzeniem, USA mogą zdecydować się na działania militarne.
7 kwietnia Donald Trump poinformował Beniamina Netanjahu, że USA nie popierają planów Izraela ws. ataku na Iran
O braku poparcia USA dla izraelskiego ataku na Iran Trump miał poinformować premiera Izraela, Beniamina Netanjahu, podczas wizyty szefa izraelskiego rządu w Białym Domu 7 kwietnia. W czasie spotkania z Netanjahu prezydent USA poinformował izraelskiego premiera, że podejmie negocjacje z Iranem.
Iran podkreśla, że nie zgodzi się na ograniczenie swojego programu nuklearnego, który – jak przekonuje Teheran – ma charakter pokojowy
Według informacji „New York Times” Trump podjął decyzję, by nie popierać działań militarnych przeciw Iranowi ze względu na różnicę zdań wśród jego współpracowników w tym temacie. Tymczasem Beniamin Netanjahu miał nalegać, by USA wsparły plany Izraela w zakresie ataku na cele w Iranie.
USA prowadzą obecnie naloty na cele w Jemenie, na terenach kontrolowanych przez wspieranych przez Iran rebeliantów Huti. Ataki na Jemen mają związek z atakami Huti na statki na Morzu Czerwonym i wodach Zatoki Adeńskiej. Huti atakują statki w geście solidarności z Hamasem, który jest celem izraelskiej operacji odwetowej po ataku palestyńskiej organizacji na Izrael z 7 kwietnia 2023 roku.
Do bezpośrednich rozmów USA z Iranem – pierwszych od 2015 roku – doszło 12 kwietnia w Omanie. Obie strony określiły negocjacje jako „pozytywne” i „konstruktywne”. Kolejna runda rozmów ma odbyć się 19 kwietnia w Rzymie.
Iran podkreśla, że nie zgodzi się na ograniczenie swojego programu nuklearnego, który – jak przekonuje Teheran – ma charakter pokojowy, ani na ograniczenie programu rozwoju broni rakietowej.