We wtorek przed godz. 16:00 minister spraw zagranicznych wygłosił oświadczenie dla mediów. - Federacja Rosyjska prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie i wojnę hybrydową przeciwko Zachodowi, w tym przeciwko Polsce – powiedział. - Na wojnę hybrydową składa się agresja informacyjna, ataki cybernetyczne, destabilizacja granicy polsko-białoruskiej oraz akty dywersji - podkreślił Radosław Sikorski.

Reklama
Reklama

Rosyjska dywersja w Polsce? Co powiedział Radosław Sikorski

- W ostatnich dniach sąd w Polsce uznał, że prokuratura przedstawiła mocne dowody na to, że w Polsce doszło do próby dywersji i że za tą próbą dywersji stał obcy wywiad. Polski sąd nie zgodził się na dobrowolne poddanie się karze przez potencjalnego sprawcę, żądając wyższego wymiaru kary – powiedział szef MSZ.

Czytaj więcej

Donald Tusk na spotkaniu z wojewodami. Ostrzega przed sabotażem i dywersją

- Jako minister spraw zagranicznych dysponuję informacjami, że za próbami dywersji – tak w Polsce, jak i w krajach sojuszniczych – stoi Federacja Rosyjska – ogłosił.

Decyzja Radosława Sikorskiego ws. Rosji. Możliwe dalsze "stanowcze" kroki

- W związku z tym podjąłem decyzję o wycofaniu zgody na funkcjonowanie konsulatu Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Jego personel zostanie uznany za osoby niepożądane w Rzeczpospolitej Polskiej – oświadczył szef MSZ. - Żądamy zaprzestania prowadzenia wojny hybrydowej przeciwko Polsce i jej sojusznikom. W wypadku kontynuacji rezerwujemy (sobie – red.) prawo do podejmowania kolejnych, stanowczych działań - powiedział Radosław Sikorski.

- Konsulat zostanie zamknięty – sprecyzował potem rzecznik MSZ Paweł Wroński. Jak dodał, stanie się to w ciągu paru najbliższych dni.

Czytaj więcej

Rosja latami infiltrowała Gruzję. Kreml mógł wyłączyć prąd i internet?

Serhij S. miał podpalić fabrykę we Wrocławiu

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Prokuratura Krajowa zatrzymały w 2023 roku szesnaście osób oskarżonych o działanie na rzecz rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Siedemnasta zatrzymana osoba to Serhij S., zatrzymany 31 stycznia 2024 roku we Wrocławiu. Zdaniem ABW, mężczyzna pochodzący z Odessy i mieszkający na co dzień w Niemczech miał otrzymać pieniądze za podpalenie centrum z farbami we Wrocławiu, niedaleko bazy Orlenu.