Hanijja zginął 31 lipca w ataku, przeprowadzonym w Teheranie, gdzie przebywał w związku z inauguracją nowego prezydenta. Hamas natychmiast oskarżył o zamach na swojego przywódcę politycznego Izrael, ale Tel Awiw oficjalnie nie potwierdził, że stoi za tym atakiem (choć nieoficjalnie odpowiedzialność Izraela potwierdzają przedstawiciele administracji USA).

Reklama
Reklama

Dlaczego Izrael nie pozwala Turcji na żałobę po przywódcy Hamasu?

W związku ze śmiercią Hanijji turecka ambasada w Tel Awiwie opuściła flagę do połowy masztu. To wywołało reakcję Izraela.

„Państwo Izrael nie będzie tolerować opłakiwania mordercy jak Isma'il Hanijja” - głosi komunikat szefa resortu dyplomacji Izraela, Israela Kaca. 

Izrael, o zabicie Hanijji, oprócz Hamasu oskarżają też Iran i Hezbollah. Iran i jego sojusznicy zapowiadają odwet na Izraelu za zabicie lidera Hamasu. 

Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, ogłosił piątek, 2 sierpnia, dniem żałoby narodowej po śmierci Hanijji.

Czytaj więcej

Przywódca Hamasu, Isma'il Hanijja, nie zginął w ataku powietrznym? Nowe ustalenia

Minister Kac przypomniał, że Hanijja był przywódcą Hamasu 7 października w czasie ataku Hamasu na Izrael, w którym zginęło ok. 1 200 mieszkańców Izraela i cudzoziemców, a ponad 250 osób zostało wywiezionych do Strefy Gazy jako zakładnicy. Atak Hamasu na Izrael pociągnął za sobą operację odwetową w Strefie Gazy, która trwa do dziś.

Relacje między Turcją a Izraelem są napięte

Rzecznik tureckiego MSZ, Oncu Kceli, w reakcji na uwagi Kaca stwierdził, że „nie można osiągnąć pokoju zabijając negocjatorów i grożąc dyplomatom”, co stanowi ewidentne nawiązanie do śmierci Hanijji. 

Relacje między Turcją a Izraelem są w ostatnim czasie napięte. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan sugerował niedawno, że Turcja — w ramach wsparcia Palestyńczyków — może dokonać interwencji wojskowej w Izraelu, na co szef MSZ Izraela odpowiedział apelem o usunięcie Turcji z NATO.