Do wycofania sprzeciwu Węgier doszło po spotkaniu Orbána i Ruttego na marginesie nieformalnego szczytu UE w Brukseli — informują holenderskie media.
Za co Mark Rutte miał przeprosić Viktora Orbána?
Powołując się na swoje źródła telewizje NOS i RTL podały, że Orbán nie podtrzymał swojego żądania, by Rutte przeprosił go za wypowiedzi na temat Węgier, które premier tego kraju nazwał w ubiegłym miesiącu "problematycznymi".
Przeprosiny od Ruttego były jednym z dwóch warunków, od których Węgry uzależniały zgodę na to, by Rutte został następcą Jensa Stoltenberga na czele Sojuszu.
Czytaj więcej
Ministrowie obrony NATO mają zdecydować o przejęciu koordynacji szkoleń żołnierzy i dostaw broni dla Ukrainy. Dla Budapesztu jest specjalny wyjątek.
W przeszłości Rutte, krytykujący premiera Węgier za odchodzenie od standardów praworządności, sugerował nawet, że Węgry powinny wyjść z Unii Europejskiej — takie słowa miały paść w ramach krytyki węgierskiego prawodawstwa zakazującego „propagowania homoseksualizmu”. Przepisy te porównywano do analogicznych przepisów obowiązujących w Rosji.
Węgry otrzymały gwarancję, że nie będą musiały wysłać żołnierzy na Ukrainę
Drugi warunek — gwarancja, że Węgry nie zostaną zmuszone, jako członek NATO, do finansowania pomoc wojskowej dla Ukrainy ani wysyłaniu na Ukrainę swoich żołnierzy — został spełniony po tym, jak gwarancje takie przedstawił Orbánowi w ubiegłym tygodniu Stoltenberg.
NATO podejmuje decyzje w drodze konsensusu. Oznacza to, że kandydat na sekretarza generalnego NATO musi uzyskać poparcie wszystkich 32 państw członkowskich
Kandydaturę Ruttego na następcę Stoltenberga (jego przedłużana dwukrotnie kadencja skończy się w październiku) poparły już wszystkie kraje NATO z wyjątkiem Rumunii i Słowacji.
W kwietniu obiekcje wobec kandydatury ustępującego premiera Holandii wycofała Turcja.
NATO podejmuje decyzje w drodze konsensusu. Oznacza to, że kandydat na sekretarza generalnego NATO musi uzyskać poparcie wszystkich 32 państw członkowskich, by objąć stanowisko.
W marcu swoją kandydaturę na sekretarza generalnego NATO zgłosił prezydent Rumunii, Klaus Iohannis, który przekonywał, że Europa Wschodnia powinna być szerzej reprezentowana na kierowniczych stanowiskach w Sojuszu.