Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 336

- Chociaż Estonia i Rosja podjęła kroki mające na celu zmniejszyć liczbę dyplomatów, nie ma obecnie zamiarów wydalenia lub odwołania wszystkich dyplomatów z obu krajów - powiedział Reinsalu.

Według Reinsalu estońska ambasada w Moskwie nadal będzie funkcjonować. - Nie zamierzamy zlikwidować rosyjskiej ambasady na terenie Republiki Estonii, Rosja też nie przedstawiła takiej intencji - podkreślił szef estońskiej dyplomacji.

Reinsalu podkreślał, że nie ma sensu mówić o zrywaniu relacji dyplomatycznych z Rosją, ponieważ "Estonia potrzebuje reprezentacji w Moskwie ze względów pragmatycznych".

Czytaj więcej

Kolejne kraje rozważają przekazanie leopardów Ukrainie

Rosja 23 stycznia ogłosiła, że obniża rangę relacji dyplomatycznych z Estonią do poziomu chargé d'affaires. Ambasador Estonii, Margus Laidrema, ma opuścić Rosję do 7 lutego.

Decyzja Rosji była efektem tego, ze 11 stycznia władze Estonii zdecydowały się zmniejszyć o ponad połowę liczbę rosyjskich dyplomatów w Tallinie. Szef MSZ Estonii, Urmas Reinsalu tłumaczył wówczas, że krok taki jest podyktowany chęcią zrównania liczby dyplomatów w ambasadzie Rosji w Tallinie z liczbą dyplomatów w ambasadzie Estonii w Rosji.

Przewodniczący Dumy, Wiaczesław Wołodin stwierdził, że rangę relacji dyplomatycznych z Estonią i Łotwą należało podjąć dawno temu

Reinsalu poinformował, że liczba pracowników rosyjskiej ambasady ma zostać zmniejszona do 8 dyplomatów i 15 pracowników administracyjnych i technicznych. Przed tą decyzją w ambasadzie pracowało 21 dyplomatów i 23 pracowników.

- Estonia uważa zasadę równorzędności za bardzo ważną w relacjach z Rosją - powiedział minister dodając, że - w świetle wojny Rosji z Ukrainą - "obecna liczebność przedstawicielstwa dyplomatycznego Rosji w Estonii nie jest usprawiedliwiona".

W geście solidarności z Estonią rangę swoich relacji dyplomatycznych z Rosją postanowiła też obniżyć Łotwa.

W reakcji na te wydarzenia przewodniczący Dumy, Wiaczesław Wołodin stwierdził, że rangę relacji dyplomatycznych z Estonią i Łotwą należało podjąć dawno temu, ponieważ kraje te "nie są suwerenne", a decyzje w ich imieniu podejmują USA.