W ostatnim czasie wzrosło napięcie między Ankarą a Atenami. Kwestie sporne między oboma państwami (należącymi do NATO) dotyczą m.in. statusu wysp na Morzu Egejskim, wydobycia surowców na Morzu Śródziemnym oraz etnicznie podzielonego Cypru.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan mówił, że Kyriakos Mitsotakis "już dla niego nie istnieje" po tym, jak premier Grecji podczas przemówienia w Kongresie USA przekonywał, by Stany Zjednoczone nie sprzedawały Turcji myśliwców F-16, a Turcja i Grecja wymieniały się oskarżeniami w sprawie naruszeń przestrzeni powietrznej i kwestii wysp.

- Niech się doprowadzi do porządku. Dopóki nie doprowadzi się do porządku, nasze spotkanie jest niemożliwe - powiedział o szefie greckiego rządu prezydent Turcji w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu podczas powrotu ze szczytu NATO w Madrycie.

Czytaj więcej

Erdogan gotów poprzeć powrót kary śmierci w Turcji

W czwartek w rozmowie z przedstawicielami mediów w stolicy Hiszpanii Mitsotakis mówił, że Grecja jest gotowa do dialogu z Turcją. Powtórzył, że nie będzie angażował się w "dialog osobistych konfrontacji" z Erdoganem. Zaznaczył, że ze strony Grecji drzwi do rozmów "w ramach, które określiliśmy" pozostają otwarte.

- Jednocześnie nasz kraj będzie nadal, gdy tylko będzie ku temu okazja, podnosił kwestię tureckiej agresji w Unii Europejskiej, bilateralnie z naszymi partnerami - dodał Mitsotakis. Zaznaczył, że Grecja formuje własne sojusze i że zależy jej na wsparciu partnerów w kwestiach narodowych, ale także na Turcji jako rozmówcy.

Erdogan zarzucał premierowi Grecji zarzucenie obietnicy wspólnego omawiania spraw dwustronnych, bez angażowania innych stron. W odpowiedzi na wzrost napięć prezydent Turcji odwołał spotkanie na wysokim szczeblu między przedstawicielami Ankary i Aten.