Nord Stream 1 i 2, zbudowane w celu transportu rosyjskiego gazu do Niemiec, zostały poważnie uszkodzone we wrześniu 2022 roku w wyniku eksplozji ładunków wybuchowych. Jak dotąd nie ma planów ich naprawy, a tym bardziej uruchomienia. Przez Nord Stream 1 wcześniej płynął rosyjski gaz do Niemiec. Nord Stream 2 nie był jeszcze uruchomiony.

Od czasu ataku Rosji na Ukrainę Niemcy i Unia Europejska próbują poprzez sankcje osłabić przywódcę Kremla Władimira Putina. Sprzedaż gazu przez Nord Stream przyniosłaby Rosji dochody.

Czytaj więcej

Łukasz Grajewski: Nie tylko biedni i mieszkańcy prowincji głosują na AfD

Za węglem i gazem

Oprócz reaktywacji Nord Stream AfD, która przez niemiecki kontrwywiad jest klasyfikowana jako ugrupowanie częściowo skrajnie prawicowe, chce również reaktywować w Niemczech energię jądrową. Partia odrzuca też odejście od paliw kopalnych, węgiel i gaz mają być nadal wykorzystywane – wynika z programu klubu poselskiego AfD w Bundestagu.

Ponadto posłowie chcą zlikwidować dotacje na energię wiatrową i słoneczną oraz uchylić szereg ustaw. Należą do nich ustawa o odnawialnych źródłach energii, ustawa o przyspieszeniu rozbudowy sieci, ustawa o ochronie klimatu oraz ustawa o zapotrzebowaniu na powierzchnie pod energię wiatrową. Ustawy te zostały wprowadzone w Niemczech w celu ochrony klimatu.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Von der Leyen odcina się od Merkel. Nie za późno?

Protesty przeciwko AfD

W Magdeburgu – stolicy Saksonii-Anhalt – odbywa się w ten weekend kongres regionalnego oddziału AfD. W sobotę, 11 kwietnia, przed budynkiem, w którym obraduje partia, odbyły się protesty. Wiele osób trzymało tęczowe flagi i transparentami z napisami: „Nie dla rasizmu”, „Magdeburg za zakazem AfD”. Według danych policji w całym Magdeburgu odbyło się pięć zgromadzeń i marszów, w których wzięło udział łącznie około 650 osób.

Oddział AfD w Saksonii-Anhalt zamierza wykorzystać dwudniowy kongres do opracowania programu wyborczego na wrześniowe wybory do regionalnego parlamentu – landtagu. Partia liczy na uzyskanie bezwzględnej większości i po raz pierwszy chce samodzielnie utworzyć rząd w jednym z niemieckich krajów związkowych. Sondaże dają jej obecnie poparcie rzędu 39 procent.