Meloni mówiła też, że jej rząd jest gotowy sięgnąć po wszystkie możliwe środki, by przeciwdziałać potencjalnym spekulacjom na rosnących cenach surowców energetycznych, w tym by wprowadzić podatek od nadmiarowych zysków dla koncernów energetycznych (tzw. windfall tax, o wprowadzeniu takiego podatku myśli też polski rząd – red.). 

Włochy szykują się do skorygowania w dół prognoz dotyczących wzrostu PKB

- Uważamy, że dyskusja na temat możliwości tymczasowego zawieszenia Paktu Stabilności i Wzrostu nie powinna być tematem tabu. Nie wyłączenie dla poszczególnych państw, ale rozwiązanie ogólne - zasugerowała włoska premier. 

Czytaj więcej

Ropa znów drożeje. Ormuz wciąż sparaliżowany, napięcie rośnie

- Włochy są gotowe na każdy możliwy krok, który miałby zapobiec potencjalnej spekulacji (na cenach energii), w tym, jeśli będzie to konieczne, na dalsze działania dotyczące zysków koncernów energetycznych – zapowiedziała też Meloni. 

Rząd Meloni przygotowuje się do obniżenia szacunków dotyczących wzrostu PKB w 2026 roku i kolejnych latach. Po obniżeniu prognozowanego wzrostu PKB Włochom trudniej będzie utrzymać deficyt w ryzach wyznaczanych przez UE w tym roku (nie powinien przekraczać 3 proc. PKB). 

Unia Europejska uruchomiła między 2020 a 2030 rokiem tzw. ogólną klauzulę wyjścia (ang. general escape clause), która pozwoliła państwom członkowskim zareagować na skutki pandemii COVID-19, która pociągnęła za sobą wprowadzenie reżimu sanitarnego, lockdowny i doprowadziła do spowolnienia gospodarczego w UE. 

Klauzula taka może być jednak stosowana jedynie w razie głębokiego kryzysu gospodarczego obejmującego całą strefę euro lub całą UE, a obecne prognozy na to nie wskazują. Włochy mogłyby także uruchomić tzw. narodową klauzulę wyjścia, która pozwala państwu członkowskiemu odejść od reguł budżetowych obowiązujących w UE ze względu na nadzwyczajne okoliczności, na które dany kraj nie ma wpływu. Jednak rząd Meloni wykluczył to w momencie, gdy Włochy są już objęte tzw. procedurą nadmiernego deficytu. 

Czym jest Pakt Stabilności i Wzrostu, który chce zawiesić Giorgia Meloni

Pakt Stabilności i Wzrostu to unijne porozumienie, którego celem jest zapewnienie, że państwa UE prowadzą odpowiedzialną politykę w zakresie finansów publicznych. Pakt ogranicza dopuszczalny deficyt budżetowy wyznaczając jego poziom na 3 proc. PKB, a dopuszczalny dług publiczny może osiągnąć poziom 60 proc. PKB.

Przekroczenie tych progów pozwala na objęcie państwa tzw. procedurą nadmiernego deficytu. W takiej sytuacji KE dokonuje analizy finansów danego państwa, a po formalnym stwierdzeniu nadmiernego deficytu formułuje zalecenia mające poprawić sytuację finansów publicznych. Następnie monitorowane są postępy we wdrażaniu zaleceń. 

Pakt ma zapobiegać nadmiernemu zadłużaniu się państw, chronić stabilność wspólnej waluty oraz wspierać długoterminowy wzrost gospodarczy. 

W 2025 roku deficyt budżetowy Włoch zmniejszył się z 3,4 PKB (w 2024 roku) do 3,1 proc. PKB – nadal jednak pozostawał powyżej dopuszczalnego progu – wynika z danych włoskiego biura statystycznego (ISTAT). Szacunki te mogą jeszcze ulec rewizji. Wcześniej Meloni mówiła, że spodziewa się spadku deficytu powyżej 3 proc. PKB.

Dług publiczny Włoch wzrósł w 2025 roku do 137,1 proc. PKB (z 134,7 proc. PKB rok wcześniej). 

Rząd Meloni chce, aby deficyt w 2026 roku spadł do poziomu 2,8 proc. PKB, co ma umożliwić zwiększenie wydatków na obronność i skorzystanie z „klauzuli wyjścia” pozwalającej zwiększyć wydatki na obronność przy niewliczaniu ich do ogólnego deficytu.  

Jednocześnie włoski rząd ma problem z rozpędzeniem włoskiej gospodarki – w tym roku wzrost PKB ma wynieść 0,7 proc. co oznacza, że będzie to czwarty kolejny rok ze wzrostem poniżej 1 proc. PKB.