Erdogan wyjaśnił, że Turcja jest niechętna rozszerzeniu NATO o Finlandię i Szwecję, ponieważ oba kraje są "siedzibą wielu terrorystycznych organizacji".
Prezydent Turcji sprecyzował, że chodzi przede wszystkim o aktywistów Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która jest uznana przez Turcję za organizację terrorystyczną, a której członkowie są "aktywni w obu krajach nordyckich".
Erdogan wskazał przy tym, że przedstawiciele PKK są "nawet członkami parlamentów w niektórych krajach". - Szwecja stała się siedzibą PKK i wielu grup terrorystycznych - mówił turecki prezydent cytowany przez agencję Anatolia.
Prezydent Turcji stwierdził, że śledzi debatę ws. starań o członkostwo w NATO Finlandii i Szwecji, ale na razie nie ma na ten temat "pozytywnego poglądu".
Turcja jest jednym z krajów NATO co oznacza, że musiałaby ratyfikować decyzję o ewentualnym rozszerzeniu Sojuszu.
Czytaj więcej
Wszystko układa się wbrew planom Kremla: opór Ukrainy, sankcje Zachodu, a teraz Finlandia i Szwecja w NATO.
12 maja premier i prezydent Finlandii wydali wspólne oświadczenie, w którym stwierdzili, że Finlandia powinna "niezwłocznie" dołączyć do NATO.
Z kolei Szwecja ma wystąpić z formalnym wnioskiem o członkostwo w NATO w przyszłym tygodniu.
Turcja jest niechętna rozszerzeniu NATO o Finlandię i Szwecję, ponieważ oba kraje są "siedzibą wielu terrorystycznych organizacji"
Nastawienie wobec obecności w NATO w obu krajach, które dotychczas były neutralne, zmieniło się drastycznie po inwazji Rosji na Ukrainę.
Granica lądowa Finlandii z Rosją liczy ponad 1 300 km. Szwecja graniczy z Rosją na Morzu Bałtyckim.