Sauli Niinistö był do niedawna jednym z bardziej zaufanych partnerów Władimira Putina na Zachodzie: regularnie spotykali się i rozmawiali przez telefon. Ale w czwartek, ogłaszając, że Finlandia ubiega się o przystąpienie do sojuszu atlantyckiego, prezydent zwrócił się do Rosjanina: spójrz w lustro, bo to ty do tego doprowadziłeś!

Co zrobią Węgry

Uzasadniając inwazję na Ukrainę, Putin podkreślał konieczność powstrzymania poszerzenia NATO na Wschód. Ale osiągnął coś odwrotnego: po akcesji Finlandii długość granic, jakie Rosja będzie dzieliła z sojuszem, się podwoi.

Rzeczpospolita

– Gdyby nie brutalna wojna, jaką Putin wywołał w środku Europy, pozostalibyśmy neutralni. Ale teraz jest jasne, że ten, kto nie należy do sojuszu obronnego, nie może czuć się bezpieczny – mówią „Rzeczpospolitej” fińskie źródła dyplomatyczne.

W Helsinkach co prawda nie wyczuwa się w tej chwili bezpośredniego zagrożenia ze strony Rosji: oddziały dotąd stojące po drugiej stronie granicy zostały zdziesiątkowane w starciach w Ukrainie. Ale ta wojna może potrwać długo i rozlać się na sąsiednie kraje. Finowie nie chcą więc ryzykować: 76 proc. popiera akcesję, tylko 12 proc. jest przeciw.

Teraz wydarzenia mają potoczyć się błyskawicznie. Przed szczytem NATO w Madrycie pod koniec czerwca Finlandia ma otrzymać zaproszenie od sojuszu. Proces ratyfikacji wymaga aprobaty każdego z 30 członków paktu i zwykle zajmuje rok, teraz miałby posuwać się o wiele szybciej. O ile bliskie Kremlowi kraje, jak Węgry, nie będą tworzyły problemów. W Helsinkach mówi się, że w czasie spotkania w Białym Domu w marcu Niinistö na wszelki wypadek poprosił Joe Bidena o gwarancję bezpieczeństwa dla swojego kraju, zanim będzie on objęty art. 5 traktatu waszyngtońskiego.

Obrona Bałtów

Bo też reakcja Rosji nie napawa optymizmem. Były prezydent Dmitrij Miedwiediew zasugerował nawet, że ruch Finlandii zwiększa prawdopodobieństwo wojny jądrowej. Moskwa jest tym bardziej wściekła, że Finowie pociągnęli za sobą Szwedów. W sobotę rządząca Partia Socjaldemokratyczna podejmie decyzję o przystąpieniu królestwa do NATO. Zdaniem lokalnych mediów, gdyby nie inicjatywa Finlandii, jedynego kraju, z którym Szwecja jest związana aliansem wojskowym, Sztokholm pozostałby jeszcze jakiś czas neutralny.

Czytaj więcej

Finlandia przystępuje do NATO z wielką determinacją. Szwecja ma więcej wątpliwości

Poszerzenie sojuszu to zmiana układu geostrategicznego, przede wszystkim dla państw bałtyckich i Polski. – Będziemy teraz bezpieczniejsi – uważa szef litewskiego MSZ Gabrielius Landsbergis. Połączone dotąd z NATO jedynie tzw. Przesmykiem Suwalskim Litwa, Łotwa i Estonia były uważane za bardzo trudne czy wręcz niemożliwe do obrony. Teraz nie ma wątpliwości, że w chwili próby Szwecja i Finlandia przyjdą im z odsieczą.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ