- Nie sądzę, by on (Putin - red.), był w stanie ocalić swoją twarz. Ja, co do zasady, nie sądzę, aby przed Putinem była przyszłość. Sądzę, że powinniśmy myśleć o tym, co stanie się w przyszłości z Rosją - stwierdził Zełenski.

- Po pierwsze sądzę, że powinni zachować swoje państwo, swoje społeczeństwo. Tradycję, sztukę, pisarzy - wyliczał Zełenski.

Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę, że działania Putina sprawiają, iż cały świat odwraca się od Rosjan.

- Musicie zrozumieć jak to jest, gdy cały świat się odwraca. Przez ich kroki świat odwraca się od rozumienia, jakim państwem jest (Rosja), jaką historię ma. Gdy ludzie za granicą słyszą ludzi mówiących po rosyjsku, odwracają się. Choć, prawdopodobnie, jeszcze wczoraj mówiliby o klasykach, (Lwie) Tołstoju i (Fiodorze) Dostojewskim. To jest to, co robi Putin - stwierdził prezydent Ukrainy.

Czytaj więcej

Pieskow: Słowa Morawieckiego to kwintesencja nienawiści do Rosjan

Zełenski mówił też, że na Ukrainie ludzie, którzy mówili na co dzień po rosyjsku, dziś nie chcą używać tego języka.

- Na Ukrainie wiele osób mówiło po rosyjsku, ale dziś nie chcą. Wyobraźcie sobie: ludzie żyli z tym językiem, a dziś nie chcą. Działania Putina sprawiły, że odwrócili się od rosyjskiego, rosyjskiej kultury i historii. Ludzie nie chcą tego słuchać - dodał.

Jednocześnie Zełenski deklarował, że jest gotów na rozmowę z Władimirem Putinem, ale "bez mediatorów" oraz "w formie dialogu, a nie wysłuchiwania ultimatum".

- Jestem gotów rozmawiać z Putinem. Ale tylko z nim. Bez żadnych mediatorów - podkreślił prezydent Ukrainy.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Zełenski stwierdził przy tym, że kwestia negocjacji z Putinem każdego dnia staje się bardziej skomplikowana.

Jeśli świat zjednoczy się wokół nas, a my zrobimy wszystko co możemy, zrealizujemy to krok po kroku, możemy wygrać tę walkę o prawdę

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy

- Ponieważ każdego dnia (Rosja) zajmuje małe miasteczka, ponieważ wielu ich mieszkańców traci domy. I wielu ludzi ginie. Kiedy wyzwalamy te miejsca widzimy ślady prześladowań, zniszczenia infrastruktury przez rosyjską armię. I dlatego trudności związane z możliwością negocjacji stają się jeszcze trudniejsze - stwierdził ukraiński prezydent.

Zełenski dodał, że samo ukraińskie społeczeństwo nie jest pozytywnie nastawione do rozmów prezydentów Ukrainy i Rosji.

Na pytanie jaki układ pokojowy by zaakceptował, Zełenski odparł, że Rosja powinna "uszanować ukraińską suwerenność i integralność terytorialną, tradycję, naród, język i niepodległość".

- Wszystko to zostało naruszone przez Federację Rosyjską. Musi to być przywrócone. Co przez to rozumiem? Wycofanie wszystkich jednostek - stwierdził.

Zełenski wyraził też przekonanie, że Rosja może być pokonana jeśli Ukraina nie będzie walczyć sama.

- Jeśli świat zjednoczy się wokół nas, a my zrobimy wszystko co możemy, zrealizujemy to krok po kroku, możemy wygrać tę walkę o prawdę. Musimy mieć wsparcie i zwycięstwo będzie nasze - podkreślił Zełenski.

- Ich armia jest cztery razy większa, ich państwo jest 28 razy większe, ale my jesteśmy 10 razy silniejsi, ponieważ walczymy na naszej ziemi. Dla nas zwycięstwo to odzyskanie naszej ziemi. Dla nich - zabranie czyjejś ziemi - wyjaśnił prezydent Ukrainy.