- To jest problem w relacjach Kijowa z Unią Europejską. Ale nieszkodliwość pragnienia Kijowa (by dołączyć do UE - red.) budzi poważne wątpliwości - mówił w rozmowie z dziennikarzami w Duszanbe Ławrow.

Szef MSZ Rosji był pytany o tę kwestię w związku z wypowiedzią zastępcy stałego przedstawiciela Rosji przy UE, Dmitrija Poliańskiego, który w rozmowie z brytyjskim serwisem internetowym UnHerd News mówił, że stanowisko Rosji wobec wyrażanej przez Ukrainę chęci dołączenia do UE zmieniło się i zbliżyło się do stanowiska na temat wejścia Ukrainy do NATO, ponieważ Moskwa obecnie "nie widzi różnicy" między UE a NATO.

- UE przestała być konstruktywną platformą współpracy gospodarczej, jaką była w momencie stworzenia i zmieniło się w agresywnego, militarnego gracza, którzy przedstawia ambicje wykraczające daleko poza kontynent europejski - ocenił w Duszanbe Ławrow.

Czytaj więcej

Rosjanie zmienili stanowisko w sprawie członkostwa Ukrainy w UE

9 maja Ukraina przekazała UE drugą część kwestionariusza niezbędnego do uzyskania statusu państwa-kandydata do członkostwa.

Wniosek o przyznanie takiego statusu Ukraina przekazała Brukseli już po rozpoczęciu przez Rosję wojny przeciw Ukrainie.

Część państw UE - w tym Polska - popiera przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej w ramach przyspieszonej ścieżki akcesyjnej. Inne - np. Francja i Holandia - mówią, że proces akcesyjny Ukrainy musi trwać wiele lat.

UE przestała być konstruktywną platformą współpracy gospodarczej, jaką była w momencie stworzenia

Siergiej Ławrow, szef MSZ Rosji

Wicepremier Ukrainy, Olha Stefaniszyna wyraziła nadzieję, że Kijów do końca miesiąca uzyska pozytywną rekomendację podpisaną przez przewodniczącego Rady Europejskiej, dotyczącą jej przyszłości w UE. 

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ