Ze słów rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa wynika, że spotkanie Putina z Łukaszenką ma odbyć się przed końcem obecnego tygodnia.
Pieskow był pytany czy tematem rozmów będzie wycofanie się rosyjskiej armii z Białorusi po ćwiczeniach "Sojusznicza stanowczość 2022", które obecnie odbywają się na terytorium Białorusi. W ćwiczeniach bierze udział ok. 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy.
- Nie wybiegajmy naprzód. Poczekajmy na spotkanie. Mamy nadzieję, że obaj prezydenci wygłoszą oświadczenia na temat rezultatu rozmów - stwierdził rzecznik Kremla (Łukaszenko nie jest uznawany przez Zachód za legalnego prezydenta Białorusi, w związku z zarzutami o sfałszowanie wyborów prezydenckich z sierpnia 2020 roku - red.).
Czytaj więcej
Pomimo prowadzonego ostatnio dwustronnego dialogu, relacje Moskwy z Waszyngtonem "są na dnie" - oświadczył rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, w rozm...
W poniedziałek rano Łukaszenko oświadczył, że wkrótce spotka się z Putinem. - Dziś krzyczą: "Kiedy (Rosja) wycofa swoich żołnierzy". To nasza sprawa z Putinem. Spotkam się z nim w najbliższej przyszłości i zdecydujemy kiedy, według jakiego harmonogramu, wycofane zostaną stąd jednostki Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. To nasza sprawa - mówił białoruski dyktator.
Dziś krzyczą: "Kiedy (Rosja) wycofa swoich żołnierzy". To nasza sprawa z Putinem
Łukaszenko mówił też, że ćwiczenia na Białorusi mają na celu ustalenie "gdzie na Białorusi ma stacjonować niewielka liczba żołnierzy" w związku z tym, co dzieje się na Ukrainie.
8 lutego szef MSZ Ukrainy, Siergiej Ławrow mówił, że po ćwiczeniach, które odbywają się na Białorusi, rosyjscy żołnierze "w naturalny sposób wrócą do miejsc swojego stacjonowania".