"Samolot amerykański E-8C, który wystartował z bazy sił powietrznych Ramstein, w Niemczech, kołował nad północno-zachodnią, centralną i północno-wschodnią częścią Morza Czarnego przez pięć godzin i 13 minut na wysokości od 7 do 10 tysięcy metrów" - podaje rosyjski resort obrony.

W pewnym momencie samolot miał znaleźć się 35 km od granic Rosji.

Rosyjski resort obrony poinformował, że amerykański samolot odbył lot w pobliżu granic Rosji we wtorek, a jego lot trwał od 14:15 do 21:28 czasu lokalnego. Samolot miał być namierzany przez systemy rakietowe sił powietrzno-kosmicznych Federacji Rosyjskiej.

Czytaj więcej

Rosyjski dziennik: Biden i Putin będą rozmawiać jeszcze w tym roku

Wcześniej rosyjski resort obrony wydał oświadczenie, że Stany Zjednoczone dążą do ​​utworzenia wielonarodowej grupy sił zbrojnych w pobliżu granicy z Rosją. Ministerstwo zwróciło uwagę, że na wodach Morza Czarnego pojawiły się amerykańskie okręty wojenne, które mają brać udział w międzynarodowych ćwiczeniach prowadzonych przez Dowództwo Centralne Sił USA w Europie.

Resort obrony Rosji w wydanym oświadczeniu pisze, że Amerykanie dążą do stworzenia grupy sił wielonarodowych w pobliżu granic Rosji

Rosyjski resort podaje, że na Morzu Czarnym pojawił się niszczyciel rakietowy, USS Porter, tankowiec USNS John Lenthall i okręt dowodzenia USS Mount Whitney.

Według strony rosyjskiej Amerykanie dążą do stworzenia grupy sił wielonarodowych w pobliżu granic Rosji. Resort obrony Rosji dodaje, że takie działania przyczyniają się do zwiększenia niestabilności w regionie, zwłaszcza poprzez "wykorzystanie terytorium Ukrainy w celach wojskowych".