Reklama

Tańszy gaz dla Węgrów, kłopoty na lata dla Ukraińców

Najpierw spór o mniejszość węgierską, teraz konflikt gazowy. Relacje między Budapesztem i Kijowem są w fatalnym stanie.
Premier Węgier Viktor Orbán oświadczył, że Węgry są suwerennym krajem i kupują energię i gaz, od kog

Premier Węgier Viktor Orbán oświadczył, że Węgry są suwerennym krajem i kupują energię i gaz, od kogo chcą.

Foto: AFP

Do trwającej od kilku dni batalii dyplomatycznej pomiędzy Budapesztem a Kijowem włączył się wiceprzewodniczący rządzącej partii Fidesz i zaraz szef kancelarii węgierskiego premiera Gergely Gulyás. Węgry, cytował go dziennik „Magyar Nemzet", nadal będą blokować wszelkie rozmowy dotyczące przystąpienia Ukrainy do NATO. Mówił też o ograniczeniu używania języka ojczystego Węgrów na ukraińskim Zakarpaciu i przypominał o przegłosowanej jeszcze w 2017 r. przez ukraiński parlament nowelizacji ustawy o oświacie, która od tamtej pory stała się kością niezgody w relacjach węgiersko-ukraińskich. – Wyobraża pan sobie, żeby jakaś mniejszość narodowa w Polsce nie mówiła po polsku? Tak właśnie to wygląda na Zakarpaciu, są rejony, gdzie nie mówi się po ukraińsku w ogóle – tłumaczy czołowy ukraiński politolog Wołodymyr Fesenko. Przypomina, że tym razem nie poszło o język, lecz o gaz.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama