Materiał powstał we współpracy z PKN ORLEN

Co wzmaga zainteresowanie zrównoważonym rozwojem? Czy to tylko moda, trend płynący z zagranicy, czy jednak autentyczna chęć działania na rzecz ludzi i planety?

W Grupie ORLEN nie postrzegamy tego jako krótkotrwałej mody, tylko jako trend, który zmieni sposób prowadzenia biznesu w kolejnych latach. Wynika to z dwóch aspektów.

Po pierwsze, żyjemy w świecie, w którym zasoby są coraz bardziej ograniczone. I jako cywilizacja uznaliśmy, że musimy zatroszczyć się o to, żebyśmy byli w stanie prowadzić naszą działalność gospodarczą w sposób zrównoważony – czyli taki, który nie będzie nadmiernie eksploatował zasobów naturalnych czy środowiska, lecz będzie funkcjonował w pewnej symbiozie z otaczającym nas światem. A chodzi o przyszłość. Podejmując decyzje biznesowe dziś, musimy mieć na uwadze ich konsekwencje dla kolejnych pokoleń.

Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe. Jest jednak konieczne – bo już dziś mierzymy się z wyzwaniami, które powstały w wyniku krótkowzrocznych decyzji podejmowanych w przeszłości. Ten szeroki, powiedziałbym nawet: filozoficzny, trend przekłada się na wiele płaszczyzn życia gospodarczego. Jedną z nich jest chęć dekarbonizacji czy zmniejszenia emisji dwutlenku węgla przez przedsiębiorstwa przemysłowe. Inną może być wdrożenie zasad gospodarki obiegu zamkniętego.

A klamrą spinającą te trendy jest właśnie ESG (ang. Environmental, Social Responsibility, Governance – środowisko, społeczna odpowiedzialność i ład korporacyjny – red.), które zwraca uwagę na środowisko, społeczność i ład korporacyjny, a więc to, w jaki sposób firmy są zarządzane i w jaki sposób spełniają i zabezpieczają cele środowiskowe i społeczne.

A drugi aspekt?

Nazwałbym go praktycznym. Wspomniane czynniki mają coraz większe znaczenie dla naszych inwestorów. Oczekują oni, że firma będzie realizować założenia strategii równoważonego rozwoju, publikując jednocześnie coraz więcej informacji, które pozwolą ocenić przedsiębiorstwo pod tym kątem.

I co to oznacza w praktyce?

Oczekiwania ze strony inwestorów są coraz większe, a ich pytania coraz bardziej szczegółowe. Widać w nich pewną systematykę. Coraz ważniejszy staje się ład korporacyjny, czyli właściwe prowadzenie biznesu, stosowanie odpowiednich polityk czy procedur w firmie. Oprócz tego, jak w każdym przedsiębiorstwie, które ma relatywnie całkiem wysokie emisje dwutlenku węgla, otrzymujemy bardzo dużo pytań o kwestie środowiskowe, ale też społeczne.

Czy w tych zapytaniach dotyczących kwestii związanych ze zrównoważonym rozwojem dostrzegalna jest różnica w podejściu inwestorów krajowych i zagranicznych?

Do tej pory zapytania inwestorów zagranicznych były bardziej precyzyjne. Ale to już się zmienia i polscy analitycy również chcą poznać szczegóły, czy to w ramach bezpośrednich rozmów, czy to w postaci ankiet, które do nas wysyłają.

Mówimy tu zatem o dwóch punktach widzenia – inwestorów i emitentów. Czym one się różnią?

Działania ESG redukują ryzyko związane z długotrwałym prowadzeniem biznesu, a przecież jest ono uwzględniane w wycenie firmy dokonywanej przez inwestora. Budując modele wyceny, inwestorzy patrzą z jednej strony na potencjał przychodów i zyskowności danego przedsiębiorstwa, a z drugiej na ryzyko związane z funkcjonowaniem tej firmy.

Uwzględnienie aspektów zrównoważonego rozwoju zdecydowanie bardziej wpływa na aspekt długotrwałego ryzyka. Przykładowo, deklarując chęć osiągnięcia neutralności emisyjnej netto do 2050 r., Grupa ORLEN daje inwestorom jasny sygnał, że chce dalej funkcjonować na dynamicznie zmieniającym się rynku energetycznym, chce dalej zapewniać swoim klientom energię, która będzie czysta, nisko- albo zeroemisyjna i innowacyjna. Nasza deklaracja o chęci zmiany jest również zapewnieniem, że warto w nas inwestować.

To faktycznie działa? Czy pan zwróciłby uwagę, czy spółka, w którą chce pan zainwestować, jest zielona? To naprawdę ma znaczenie dla inwestorów?

Tak, to naprawdę ma znaczenie dla inwestorów. Obecnie duży nacisk kładzie się na inwestowanie w firmy, które dbają o zrównoważony rozwój. Coraz większa część portfela inwestycyjnego uwzględnia aspekty ESG.

Podam przykład: Grupa ORLEN wyemitowała w 2021 r. pulę zielonych obligacji, w ramach których finansowaliśmy projekty z zakresu zrównoważonego rozwoju. Te obligacje były oceniane zarówno przez polskich, jak i zagranicznych inwestorów. Ich emisja zakończyła się dużym sukcesem, ponieważ zapisy na te papiery sześciokrotnie przekroczyły wartość emisji. Więc to naprawdę działa.

Czy to będzie trwały trend?

To nasza nowa rzeczywistość, w której będziemy funkcjonować w biznesie. Swego czasu były wskazane jednolite standardy rachunkowości, które pokazywały, w jaki sposób poszczególne firmy zarządzają swoją sytuacją finansową. A dzisiaj wypracowywane są nowe standardy raportowania nie tylko kwestii finansowych, ale i właśnie tych związanych ze równoważonym rozwojem. Chodzi więc o obecność przedsiębiorstwa w systemach środowiskowym, społecznym i ładu korporacyjnego.

I nie ma od tego odwrotu. To kierunek, w którym idą zarówno rynki finansowe, jak i przemysł czy sektor usługowy. Biznes ma być więc odpowiedzialny za naszą przyszłość. Także my w Grupie ORLEN tym się kierujemy. Credo Grupy ORLEN brzmi: „Napędzamy przyszłość. Odpowiedzialnie". Wierzę, że wdrożenie standardów ESG, dostosowanie się do nich pomoże w budowie lepszego otoczenia i stworzeniu symbiozy pomiędzy światem gospodarczym a społecznym, w którym wszyscy żyjemy.

Materiał powstał we współpracy z PKN ORLEN