- Śmiało można powiedzieć, że panujemy nad sytuacją. Nie jesteśmy w czołówce, jeśli chodzi o liczbę zachorowań (na COVID-19) - mówił prezydent chwaląc Polaków za to, że "przestrzegają reguł, które zostały wprowadzone".

- Dzięki temu udaje nam się utrzymać tę pandemię w ryzach - dodał.

Prezydent podkreślił też, że w Polsce "z powodu koronawirusa nie zmarło żadne dziecko" (najmłodsza ofiara miała 18 lat - red.) co - jak mówił - jest ważne w perspektywie powrotu dzieci do szkół.

Prezydent mówił też, że sytuacja panująca w Polsce "jest bezpieczna". - W szpitalach nie brakuje łóżek - dodał.

Duda mówił też, że - mimo obaw - ruch graniczny z Białorusią "utrzymuje się na normalnym poziomie", a do Polski wjeżdża z Białorusi ok. 2 tysięcy osób dziennie. Jak dodał osoby te "nie są źródłem zakażeń", ponieważ tylko u promili wjeżdżających wykrywane są przypadki zakażenia koronawirusem.

Prezydent poinformował też, że od rozpoczęcia antyprezydenckich protestów na Białorusi o azyl polityczny w Polsce poprosiło ok. 100 obywateli tego kraju.

Mówiąc o sytuacji gospodarczej prezydent podkreślił, że mimo trudnej obecnie sytuacji "prognozy są pozytywne, zarówno jeśli chodzi o ściągalność podatków, zmniejszanie deficytu budżetowego, jak i wzrost PKB".

- I mamy nadzieję, że będzie w tym dobrym kierunku podążała sytuacja. W najgorszej sytuacji ze wszystkich branż jest branża turystyczna i transportowa - dodał Duda.

- Jeśli chodzi o gospodarkę tarcze antykryzysowe zadziałały. Bezrobocie wzrosło, ale nie bardzo - obecnie wynosi 6,1 proc. to jest ok. miliona bezrobotnych w skali kraju - wyliczał prezydent.