Ospa wietrzna szaleje w Polsce

Po okresie pandemii bardzo uaktywniły się choroby zakaźne. Tylko w tym roku na ospę wietrzną zachorowało już ponad 132 tys. osób.

Publikacja: 26.06.2023 23:20

Ospa wietrzna szaleje w Polsce. Jest gorzej niż w ubiegłych latach

Ospa wietrzna szaleje w Polsce. Jest gorzej niż w ubiegłych latach

Foto: Adobe stock

Ospa zbiera coraz większe żniwo. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy, od początku roku zachorowały ponad 132 tys. osób. To niemal 50 proc. więcej niż w podobnym okresie ubiegłego roku (95 tys.) - pisze Onet.

W całym 2021 r. było ponad 57 tys. zachorowań, a w 2020 — 71 tys. Tegoroczny bilans jest bliski liczbom, jakie bywały w niektórych całych latach przed pandemią. W 2006 r. zarejestrowano 140 tys. przypadków, w 2007 r. było ich 160 tys., w 2019 r. — 149 tys. Rekordowy był rok 2014. Zachorowało wtedy ponad 220 tys. osób (do połowy czerwca 148 tys.).

Czytaj więcej

Ogromny wzrost zachorowań na choroby zakaźne w Polsce

Wzrost zachorowań na choroby zakaźne trwa drugi rok. Atakuje szkarlatyna, ospa, świnka, różyczka, krztusiec i odra. Pierwszym z powodów jest tzw. epidemia wyrównawcza - po okresie pandemii, gdy chroniliśmy się znacznie bardziej przed wszelkimi zakażeniami, poziom zachorowań na choroby zakaźne był bardzo niski. Obecnie, gdy nie nosimy już maseczek i nie zachowujemy większej ostrożności, choroby zakaźne powracają.

— Zawsze mamy konkretną zakaźność jakiegoś patogenu, zarówno minimalną, jak i maksymalną. Minimalna to jest ten współczynnik reproduktywności R0. Zawsze patogen będzie krążył — wyjaśnia w rozmowie z Onetem wirusolog dr hab. Tomasz Dzieciątkowski.

– Jeśli przez ostatnie dwa lata zachorowalność była mniejsza, to obecnie skumulowała się większa liczba osób na nią wrażliwych. Spadek zachorowalności to wynik pandemicznych ograniczeń, w tym izolacji, kwarantanny, maseczek – komentuje dr Paweł Grzesiowski, pediatra i immunolog.

Czytaj więcej

Szczepienie przeciw ospie wietrznej nie chroni przed małpią ospą

Drugim, nie mniej ważnym powodem wysokiej zachorowalności na choroby zakaźne jest spadek zainteresowania szczepieniami.

Szczepienia przeciwko ospie nie są w Polsce obowiązkowe, choć zalecane. Dotyczy to zwłaszcza dzieci po ukończeniu 12. miesiąca życia, osób starszych oraz wszystkich dorosłych, którzy nie przeszły infekcji wirusem ospy czy szczepienia. Zaszczepieni powinni być wszyscy pozostający w bliskim kontakcie z osobami o obniżonej odporności, a także dzieci do 12. roku życia, przebywające w żłobkach, rodzinnych domach dziecka czy domach pomocy społecznej, a także dzieci mające schorzenia zwiększające ryzyko ostrego przebiegu ospy wietrznej.

Tymczasem chęć rodziców do szczepienia dzieci w Polsce maleje z roku na rok. "W czasie ostatnich pięciu lat liczba uchyleń od szczepień obowiązkowych zwiększyła się dwukrotnie, od 40,3 tys. uchyleń w 2018 roku do 72,7 tys. uchyleń w 2022 r." — informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH — Państwowy Instytut Badawczy. W 2010 r. odnotowano 3 tys. 437 uchylających, w 2013 r. – 7 tys. 248 uchylających, w 2019 r. – 48 tys. 609 uchyleń, a w ubiegłym roku już 72 tys. 722.

Czytaj więcej

Albo szczepienie dla dziecka, albo mandat dla rodzica

Część rodziców natomiast stosuje szczególny sposób, by ich dziecko przeszło ospę i tym samym nabyło odporność. To tzw. ospa party, czyli spotkanie dzieci zdrowych i chorych, by zaraziły się podczas wspólnej zabawy. "Takie nieracjonalne postępowanie naraża dziecko na poważne niebezpieczeństwo i ryzyko powikłań po przechorowaniu. Większość tych powikłań występuje u dzieci wcześniej zdrowych, bez innych chorób przewlekłych. Jedynym bezpiecznym sposobem ochronienia dziecka przed ospą wietrzną i zapewnieniem mu odporności może być tylko szczepienie" — informuje sanepid.

Ospa wietrzna to choroba zakaźna, wywoływana przez zakażenie wirusem ospy wietrznej i półpaśca. Wirus przenoszony jest drogą kropelkową w powietrzu. Przebieg choroby jest w większości przypadków łagodny, ale powikłania mogą doprowadzić nawet do zgonu. Konsekwencje mogą być skórne, neurologiczne, mogą dotyczyć poszczególnych narządów.

Ospa zbiera coraz większe żniwo. Jak podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy, od początku roku zachorowały ponad 132 tys. osób. To niemal 50 proc. więcej niż w podobnym okresie ubiegłego roku (95 tys.) - pisze Onet.

W całym 2021 r. było ponad 57 tys. zachorowań, a w 2020 — 71 tys. Tegoroczny bilans jest bliski liczbom, jakie bywały w niektórych całych latach przed pandemią. W 2006 r. zarejestrowano 140 tys. przypadków, w 2007 r. było ich 160 tys., w 2019 r. — 149 tys. Rekordowy był rok 2014. Zachorowało wtedy ponad 220 tys. osób (do połowy czerwca 148 tys.).

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał partnera
Jak lepiej zadbać o pacjentów z SM?
Diagnostyka i terapie
Rak piersi nie wybiera. Chora często dowiaduje się zbyt późno
Diagnostyka i terapie
Co ma żaba do depresji? Okazuje się, że może pomóc
Diagnostyka i terapie
Tabletka „dzień po” także od położnej. Izabela Leszczyna zapowiada zmiany
Diagnostyka i terapie
Zaświeć się na niebiesko – jest Światowy Dzień Świadomości Autyzmu
Materiał Promocyjny
Czym charakteryzuje się rola polskich banków na tle innych krajów regionu CEE?