Centra leczenia raka szansą dla pacjentek

Chore powinny pamiętać o założeniu specjalnej karty, która zapewnia szybki dostęp do onkologa – radzi dr nauk medycznych Joanna Kufel-Grabowska z Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Publikacja: 22.12.2022 03:00

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z MSD POLSKA
Co oznacza termin „potrójnie ujemny rak piersi”? Jakiej grupy pacjentów dotyczy?

Trójujemny rak piersi to jest taki nowotwór, który nie wykazuje ekspresji receptorów hormonalnych, czyli ani estrogenowego, ani progesteronowego, nie ma też nadmiernej ekspresji receptora HER2 i stąd nazwa: potrójnie ujemny rak piersi. Choruje na niego około 15 proc. pacjentów z rakiem piersi. A nowych zachorowań na raka piersi rocznie mamy ok. 15 tysięcy.

Do kogo powinna się zgłosić pacjentka, która znalazła w piersi jakąś zmianę?

Jest kilka możliwości: zawsze może to być lekarz rodzinny, także ginekolog, ale też poradnia onkologiczna czy poradnia chorób piersi. To są placówki, które przyjmują pacjentów bez konieczności posiadania skierowania.

Pacjentki najczęściej udają się do lekarza po wykryciu guzka w piersi, potem musi być wykonane lekarskie badanie piersi, a następnie badania obrazowe – USG lub mammografia, w zależności od wieku pacjentki i tego, jaka jest budowa jej piersi.

Ostatnio do programu lekowego dla raka piersi doszły nowe cząsteczki, jednak stosuje się je tylko w zaawansowanych stadiach potrójnie ujemnego raka piersi. Jakie są nowe możliwości w leczeniu pacjentek z nowotworem we wczesnych stadiach?

Jeżeli nowotwór został wcześnie wykryty, leczymy go w tzw. sposób radykalny, czyli do wyleczenia. Podstawowym leczeniem jest zawsze operacja, a ponadto w trójujemnym raku piersi stosujemy chemioterapię. Jeśli dochodzi do rozsiewu, to poza zwykłą chemioterapią, która mieliśmy do tej pory do dyspozycji, dostępne są teraz dwie nowe cząsteczki, w pierwszej i drugiej linii leczenia, których stosowanie jest ograniczone do chorych, które są nosicielkami mutacji germinalnych (dziedzicznych – przyp. red.) w genach BRCA1 i BRCA2, ale to jest grupa szczególna i niewielka, ok. 5 proc. wśród wszystkich chorych na raka piersi. Została jeszcze zrefundowana cząsteczka stosowana w drugiej i trzeciej linii przy rozsiewie.

Czy w Polsce są dostępne najnowsze opcje terapeutyczne we wczesnym stadium potrójnie ujemnego raka piersi? 

We wczesnym stadium jeszcze brakuje nam leku w leczeniu okołooperacyjnym, który jest już stosowany na całym świecie i poza Polską jest standardem i lekiem priorytetowym. Także przy pierwszej linii rozsiewu należałoby natomiast stosować terapię immunologiczną, niestety u nas nierefundowaną.

Na czym polega leczenie okołooperacyjne?

W Polsce nadal stosuje się tylko chemioterapię, najczęściej przedoperacyjną, rzadziej pooperacyjną. Po operacji sprawdzamy, czy chora wymaga dalszej chemioterapii. Jeżeli mielibyśmy do dyspozycji ten konkretny środek leczenia, w określonym stadium zaawansowania podawalibyśmy chemioterapię razem z tym lekiem, potem byłaby operacja i kontynuacja przyjmowania leku do roku. Jeśli mamy do czynienia z wcześniej wykrytymi niewielkimi guzkami do dwóch centymetrów (im wcześniej, tym lepiej dla pacjentki), to jak najszybciej operujemy i podajemy chemioterapię. Przy guzach większych lub gdy zajęte są węzły chłonne, najpierw wprowadzamy chemioterapię, potem odbywa się operacja i zapada decyzja, czy musimy coś do leczenia jeszcze włączyć.

Dlaczego niektóre szpitale posiadają tzw. Breast Cancer Unity, a inne nie?

Takie centrum to podstawowa jednostka lecząca raka piersi w Polsce. Są certyfikowane przez instytuty naukowe, a niektóre także przez NFZ i dzięki temu otrzymują lepsze finansowanie, ale muszą spełniać bardzo wiele kryteriów. To są jednostki wielospecjalistyczne, które rzeczywiście poprawiają rokowania pacjentek. Udowodniono na poziomie światowym, że te pacjentki, które się leczą w Breast Cancer Units, mają większe szanse. Bo tam kompleksowa opieka jest bardziej scentralizowana i wielospecjalistyczna: jest chirurg, onkolog, radioterapeuta, a także ginekolog, pielęgniarka oraz psycholog. Opieka jest więc pełna, co powoduje, że rokowanie jest lepsze. Takich ośrodków jest już sporo, lecz nadal za mało. Ale w większych miastach takie centra już funkcjonują.

dr Joanna Kufel-Grabowska

dr Joanna Kufel-Grabowska

fot. mat. pras.

Jaka pacjentka może trafić do Breast Cancer Unit?

Pacjentka, po zaobserwowaniu zmiany, powinna się udać do lekarza rodzinnego. Dostanie tam kartę DiLO, czyli kartę leczenia onkologicznego, która zapewni jej szybki dostęp do onkologa. To chora wybiera miejsce, gdzie chce być leczona. Niekiedy ze względu na większą odległość pacjentki decydują się na ośrodki inne niż Breast Cancer Unit, by nie dojeżdżać 100 czy 200 km. Ale generalnie można powiedzieć, że karta DiLO zapewnia określone działania w szybkim czasie: dostęp do lekarza, wykonanie badań, szybką diagnostykę. Po sześciu–ośmiu tygodniach chora już jest w leczeniu, w pełni zaopiekowana. Lekarz rodzinny wystawia taką kartę, nawet jeśli nie ma jeszcze pewności co do diagnozy nowotworu. Najwyżej później, jeśli nie nastąpi rozpoznanie raka, my, onkolodzy, ją zamkniemy. Ale zawsze lepiej dla pacjentki jest taką kartę założyć, bo to otwiera drzwi do wszystkich niezbędnych procedur.

Aktualna lista Breast Cancer Units jest dostępna na stronie: rakpiersi.org.pl

MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z MSD POLSKA
Co oznacza termin „potrójnie ujemny rak piersi”? Jakiej grupy pacjentów dotyczy?

Trójujemny rak piersi to jest taki nowotwór, który nie wykazuje ekspresji receptorów hormonalnych, czyli ani estrogenowego, ani progesteronowego, nie ma też nadmiernej ekspresji receptora HER2 i stąd nazwa: potrójnie ujemny rak piersi. Choruje na niego około 15 proc. pacjentów z rakiem piersi. A nowych zachorowań na raka piersi rocznie mamy ok. 15 tysięcy.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Diagnostyka i terapie
Są szanse na refundację nowoczesnych metod diagnostyki molekularnej w Polsce
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Diagnostyka i terapie
Bez nowoczesnych badań nie pokonamy raka
Diagnostyka i terapie
Hipofosfatazja. Jest lek, nie ma refundacji. Rodzice piszą do Ministerstwa Zdrowia
Materiał partnera
Jak lepiej zadbać o pacjentów z SM?
Diagnostyka i terapie
Rak piersi nie wybiera. Chora często dowiaduje się zbyt późno
Diagnostyka i terapie
Co ma żaba do depresji? Okazuje się, że może pomóc