Reklama

Chłód na rynku pracy. Wynagrodzenia poniżej prognoz i najniżej od 5 lat

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw urosło w lutym o 6,1 proc. r/r – podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny. Zatrudnienie przez rok obniżyło się o 0,8 proc.
Chłodny prysznic dla rynku pracy. Płace poniżej prognoz, zatrudnienie spada

Chłodny prysznic dla rynku pracy. Płace poniżej prognoz, zatrudnienie spada

Foto: Lukasz Sokol/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które czynniki makroekonomiczne i rynkowe wpływają na spowolnienie wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw?
  • Jaka jest relacja między nominalnym a realnym wzrostem wynagrodzeń i co może wpłynąć na jego przyszłą dynamikę?
  • Jaki jest aktualny trend dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw?

Wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 6,1 proc. rok do roku to mniej od średniej prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” (6,6 proc.). To również taki sam wynik jak w styczniu (6,1 proc.). Są to też wyniki w ogóle najniższe od pięciu lat (od lutego 2021 r.).

Sytuacja wydaje się jasna: roczna dynamika wynagrodzeń już czwarty rok jest w stopniowym trendzie spadkowym. Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, obecne poziomy jeszcze nie muszą być dnem i w kolejnych miesiącach można się spodziewać spadku dynamiki wynagrodzeń poniżej 6 proc. Wydaje się, że takie poziomy, w okolicach 6 proc., w pobliżu wieloletniej średniej, będą oznaczały zakończenie procesu normalizacji sytuacji płacowej w kraju.

Czytaj więcej

Grzegorz Maliszewski: Należałoby skupić się na racjonalizacji wydatków

Wynagrodzenia rosną o ok. 6 proc. Co dzieje się na rynku pracy w Polsce?

Obniżeniu dynamiki wynagrodzeń sprzyja kilka elementów. Po pierwsze: niewielkie podwyżki płacy minimalnej. W tym roku urosła ona tylko o 3 proc., najmniej od dwudziestu lat. O tyle samo w górę poszła kwota bazowa dla wynagrodzeń nauczycieli i pracowników państwowej sfery budżetowej. Wprawdzie akurat płace w budżetówce nie liczą się do przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (czyli w firmach, i to zatrudniających minimum 10 pracowników), niemniej tak niewielka skala podwyżek oznacza, że również z płac w tej sferze nie płynie presja płacowa dla całego rynku.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Prawdziwe zarobki Polaków: płace kobiet gonią zarobki mężczyzn

Po drugie: niska inflacja. Siłą rzeczy, oczekiwania płacowe pracowników nie są tak duże i pilne jak w czasach wysokiej inflacji. Po trzecie w końcu: na rynku pracy jest chłodniej niż w poprzednich latach. Oczywiście, popyt na pracę, szczególnie specjalistów, wciąż jest dość wysoki i w obliczu wyzwań demograficznych nie pozwoli dynamice płac już ostro spadać. Niemniej siły popytu i podaży na rynku pracy są bliżej bilansu niż w poprzednich latach. – Widzimy niższy popyt na pracę, szczególnie wśród osób młodych, z najniższym doświadczeniem. Część tych prac jest optymalizowana przez sztuczną inteligencję i nowe technologie. Nie dzieje się to na masową skalę, jednak w części sektorów jest zauważalne – wyjaśnia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. „Widzimy mniejszy popyt na pracę oraz wolniejszy wzrost nowo zakładanych przedsiębiorstw, a także kurczące się marże sugerujące problemy z konkurencyjnością niektórych modeli biznesowych” – komentują zaś ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Styczniowe badanie Szybki Monitoring NBP pokazało, że udział przedsiębiorstw zamierzających zwiększyć płace jest już zbliżony do poziomu obserwowanego w długim okresie. Jednocześnie przeciętna wysokość planowanych podwyżek jest wyraźnie mniejsza niż wynika to z wieloletniej średniej.

Jeśli chodzi stricte o lutowe dane, nieco gorsze od prognoz, to możliwe, że widać tu efekt słabszej koniunktury w budownictwie na początku roku (zima wstrzymała wiele prac budowlanych). To rzutowało na ruchome elementy wynagrodzeń osób zatrudnionych w tej branży.

Czytaj więcej

Wojna na Bliskim Wschodzie popsuła nastroje konsumenckie Polaków

Nominalnie, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lutym 9135,69 zł, o około 520 zł więcej niż rok temu. W ujęciu realnym, czyli po uwzględnieniu inflacji (2,1 proc. r/r w lutym), przeciętne wynagrodzenie urosło o około 3,9 proc. r/r. To solidne tempo realnego wzrostu płac niezmiennie stanowiło silny fundament dla konsumpcji prywatnej. Jednak wzrost cen paliw i gazu w marcu (i prawdopodobne dalsze efekty proinflacyjne „rozlewające” się po gospodarce) obniży w kolejnych miesiącach realną dynamikę wynagrodzeń, w dodatku pogorszyły się w marcu nastroje konsumenckie. To zapewne z czasem uderzy w wyniki handlu.

Reklama
Reklama

Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spada. Trend utrzymuje się od lat

Zgodnie z czwartkowymi danymi GUS, cały czas – już od dwóch i pół roku – na minusie jest roczna dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Tym razem okazało się ono niższe niż przed rokiem o 0,8 proc. (zgodnie ze średnią prognoz dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”). W lutym zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 6 mln 398 tys. etatów i było niższe niż w styczniu o 2,4 tys.

Czytaj więcej

Rynek pracy w UE hamuje. Coraz mniej ofert pracy, Polska wśród wyjątków

Spadki przeciętnego zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wydają się wynikać z m.in. czynnika demograficznego. Jak wyjaśniają analitycy ING Banku Śląskiego, liczba osób osiągających wiek emerytalny i odchodzących z rynku pracy jest wyraźnie wyższa od liczby młodych osób wchodzących na rynek pracy. Na to nakłada się osłabiony popyt na pracę, widoczny m.in. w rzadszym zastępowaniu odchodzących pracowników nowymi. Dodatkowo, szacunki NBP dotyczące niewykorzystanych zasobów pracy nadal sugerują „chomikowanie” zatrudnienia, czyli zmniejszanie wymiaru pracy zamiast zwolnień. Stosowany przez bank centralny indeks BBUI wykazuje najwyższe wartości od czasów pandemii. Z kolei w Badaniu Aktywności Ekonomicznej Ludności widać spadek przepracowanych godzin, a w danych GUS (o wolnych miejscach pracy), BIEC (barometr ofert pracy) czy Grant Thornton (liczba ofert pracy w największych portalach rekrutacyjnych w internecie) wciąż obniżający się popyt na pracę.

„W lutym powiało chłodem na rynku pracy” – ocenili ekonomiści Pekao, zauważając że wojna na Bliskim Wschodzie tworzy mocne ryzyko w dół zarówno dla dynamiki wynagrodzeń, jak i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw.

Dane gospodarcze
Produkcja przemysłowa nieźle, budownictwo wciąż zmrożone. GUS podał dane za luty
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Dane gospodarcze
Fed zaskakuje ostrożnością. Wojna i ropa trzymają inflację w ryzach
Dane gospodarcze
Wzrost cen producentów w USA przebił oczekiwania. Będzie drożej przez wojnę z Iranem
Dane gospodarcze
Wojna na Bliskim Wschodzie popsuła nastroje konsumenckie Polaków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama