Przez długie lata szliśmy jako cała Europa Środkowo-Wschodnia dość równo do przodu. Jednak w ostatnich około dwóch latach polska gospodarka rośnie wyraźnie szybciej. Gdzie jest ta nasza siła, której nie mają inni w regionie?
Szczególnie imponujące wyniki polska gospodarka osiąga w ostatnich pięciu latach. Złożyło się na siebie kilka czynników. Względem takich krajów jak np. Czechy, Słowacja czy kraje bałtyckie jesteśmy dużą gospodarką. Tam w warunkach słabej koniunktury zewnętrznej i recesji w Niemczech trudniej rosnąć: rynek wewnętrzny jest mały, a rynek zagraniczny mniej chłonny.
W zakresie eksportu pomaga nam dodatkowo duża dywersyfikacja, zarówno geograficzna, jak i towarowa. Zgodnie z danymi OECD, mamy najbardziej zdywersyfikowaną ofertę eksportową pod względem produktów. Bardziej niż innym gospodarkom pomagały nam też środki europejskie, ponieważ Polska pozostaje jednym z głównych beneficjentów funduszy europejskich, co szczególnie było widać w 2023 r. Wzrost napędzała także reorientacja polityki gospodarczej rządu w kierunku wsparcia dochodów rozporządzalnych gospodarstw domowych, co znalazło odzwierciedlenie w wyraźnym wzroście wydatków społecznych i socjalnych. Towarzyszył temu silny wzrost płacy minimalnej. To wspierało konsumpcję indywidualną, która pozostaje głównym filarem gospodarki. W 2024 i 2025 r. konsumenci dostali wsparcie w postaci silniejszego od oczekiwań spadku inflacji.
W ostatnich latach polska gospodarka działa na dodatkowych dopalaczach wzrostu?
Po wybuchu pandemii w 2020 r. mieliśmy silny impuls monetarny. Stopy procentowe spadły do niemal zera i były najniższe w naszym regionie. Silniejsza była również skala luzowania ilościowego przez NBP. Przy zniesieniu obostrzeń pandemicznych doprowadziło to do wyraźnego wzrostu popytu konsumpcyjnego. W 2022 r., po wybuchu wojny w Ukrainie, ważnym wsparciem wzrostu stały się natomiast nakłady na wojsko i inwestycje militarne. A napływ uchodźców z Ukrainy dodatkowo napędził popyt konsumpcyjny. Po wybuchu wojny w Ukrainie polska gospodarka skorzystała też na przebudowie łańcuchów dostaw.
Czytaj więcej
Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła szeroki przegląd finansów publicznych, który obejmie m.in. wykonanie budżetu za 2025 r. i lukę w CIT. Prezes NIK...
Obecnie wzrost gospodarczy ocenić można jako zrównoważony, choć dynamika PKB nieco przekracza potencjał. Mamy niską inflację, niski deficyt na rachunku obrotów bieżących, ustabilizowany rynek pracy. Jedyny obszar zapalający się na czerwono to szybko rosnący dług publiczny. Daleki od satysfakcjonującego jest też poziom inwestycji w sektorze prywatnym, szczególnie w kontekście wyzwań, przed którymi stoi polska gospodarka.