We wrześniu zeszłego roku agencja Moody's obniżyła rating Turcji do poziomu „śmieciowego", tj. Ba1. Ocena wiarygodności kredytowej dotyczyła długoterminowych rządowych obligacji oraz niezabezpieczonych papierów dłużnych korporacyjnych - informuje Reuters.
Ruch ten Moody's uzasadnił obawami związanymi ze spowolnieniem gospodarki, niestabilnością polityczną i możliwością spowolnienia finansowania zewnętrznego.
Do obniżenia ratingu doszło już po lipcowym puczu.
Agencja Moody's obniżyła w piątek perspektywę Turcji ze "stabilnej" na "negatywną", zachowując poziom Ba1. Obniżenie perspektywy uzasadniono prognozą znacznie słabszego wzrostu gospodarczego. Bezrobocie w Turcji jest na najwyższym poziomie od 7 lat, a inflacja przekroczyła granicę 10 procent.
Coraz mniej prawdopodobne wydaje się także przyjęcie Turcji do Unii Europejskiej. Szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel", że "Turcja zdecydowanie jest obecnie dalej niż kiedykolwiek od członkostwa w Unii Europejskiej".