Jak podał we wtorek GUS, produkt krajowy brutto Polski, główna miara aktywności w gospodarce, wzrósł w II kwartale o 11,1 proc. rok do roku po zniżce o 0,9 proc. w I kwartale. To wynik nieco lepszy niż sugerował wstępny szacunek z połowy sierpnia (10,9 proc.) i bliższy przeciętnych oczekiwań ekonomistów ankietowanych przez „Rzeczpospolitą” sprzed tamtego szacunku (11 proc.).

W stosunku do poprzedniego kwartału PKB oczyszczony z wpływu czynników sezonowych zwiększył się o 2,1 proc., po zwyżce o 1,3 proc. w I kwartale. To również wynik nieco lepszy niż sugerował wstępny szacunek (1,9 proc.).

W ostatnich dwóch dekadach największa roczna zwyżka realnego PKB wyniosła 7,6 proc. (w I kwartale 2007 r.). W minionym kwartale tak spektakularny wzrost był w dużej mierze efektem niskiej bazy odniesienia. W II kwartale 2020 r. PKB załamał się o 9,2 proc. w stosunku do I kwartału (po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych). II kwartał br. przyniósł zaś normalizację aktywności w polskiej gospodarce. Jak wyliczyli ekonomiści z banku Pekao, PKB (oczyszczony z wpływu czynników sezonowych) był o 0,7 proc. wyższy niż w IV kwartale 2019 r., czyli przed wybuchem pandemii. Nadal jest jednak o 5 proc. niższy niż byłby, gdyby pandemii nie było, a gospodarka pozostałaby na wcześniejszej trajektorii wzrostu.

O ile samo odbicie PKB w II kwartale nie jest zaskoczeniem, o tyle jego struktura jest pełna niespodzianek. Po tym, jak w I kwartale rozpoczął się ruch w inwestycjach, ekonomiści oczekiwali powszechnie, że w kolejnych miesiącach będzie jeszcze większy. Tak się nie stało. W ujęciu rok do roku nakłady brutto na środki trwałe wzrosły wprawdzie o 5 proc., po zwyżce o 1,3 proc. w I kwartale, ale w ujęciu kwartał do kwartału (po odsezonowaniu) zmalały o 10,8 proc., po zwyżce o 16 proc. w I kwartale.

Ankietowani przez „Rzeczpospolitą” pod koniec lipca ekonomiści przeciętnie szacowali, że inwestycje w II kwartale wzrosły o 10,7 proc. rok do roku. Część z nich jeszcze swoje szacunki podniosła, gdy GUS podał dane na temat nakładów inwestycyjnych dużych przedsiębiorstw.

Niespodzianką okazał się też duży wzrost zapasów, który dodał aż 2,9 pkt proc. do rocznej zmiany PKB (inaczej: gdyby nie przyrost rzeczowych środków obrotowych, PKB zwiększyłby się o 8,2 proc. rok do roku). „Takie zachowanie zapasów może trochę dziwić w warunkach wszechobecnych braków komponentów, materiałów i surowców, ale być może należy zamienić przyczynę ze skutkiem i powiedzieć, że braki i opóźnienia są również konsekwencją cyklicznej odbudowy zapasów” – skomentował Piotr Bartkiewicz z Pekao.

Patrząc z perspektywy popytowej, najważniejszym motorem PKB w II kwartale była konsumpcja. Dodała do rocznej zwyżki PKB aż 7,4 pkt proc. W ujęciu rok do roku, wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych zwiększyły się o 13,3 proc. (w cenach stałych), najbardziej we współczesnej historii, po zwyżce o zaledwie 0,2 proc. w I kwartale. Ankietowani przez „Rzeczpospolitą” ekonomiści przeciętnie szacowali, że wzrost konsumpcji przyspieszył do 12,9 proc.

Czynnikiem, który spowolnił odbicie PKB, okazał się import, którego wartość (realna) wzrosła o 35,8 proc. rok do roku, po zwyżce o 10 proc. w I kwartale. Eksport zwiększył się o 29,3 proc. rok do roku po zwyżce o 5,7 proc. w poprzednim kwartale. W rezultacie wyniki handlu zagranicznego odjęły od rocznego tempa wzrostu gospodarczego 0,7 pkt proc.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ