Reklama

Słaby wzrost produkcji i sprzedaży

W styczniu produkcja przemysłowa wzrosła o 1,4 proc. w porównaniu ze styczniem zeszłego roku, tymczasem ekonomiści oczekiwali wzrostu o 2,9 proc.

Aktualizacja: 17.02.2016 14:25 Publikacja: 17.02.2016 13:41

Słaby wzrost produkcji i sprzedaży

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski

Niskiego wzrostu w przemyśle można się było jednak po części spodziewać. Jak jeszcze miesiąc temu przewidywali analitycy mBanku, „styczeń, ze względu na katastrofalny układ dni roboczych, powinien przynieść zjazd produkcji w okolice zera".

Jak podał GUS, wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 21 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji mebli – o 11,4 proc., rafineriach– o 10,8 proc., wyrobów tekstylnych – o 10,4 proc,. wyrobów z metali – o 7,6 proc., wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych – o 6,5 proc., urządzeń elektrycznych – o 5,4 proc. czy pojazdów samochodowych - o 4,5 proc.

Spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu ze styczniem ub. roku, wystąpił w 13 działach, m.in. w produkcji pozostałego sprzętu transportowego – o 17,7 proc. (w grudniu i listopadzie nastąpił wzrost o ok. 60-70 proc.), metali – o 9,9 proc. czy maszyn i urządzeń – o 8,0 proc.

Stosunkowo słabo wypadła też styczniowa sprzedaż detaliczna. GUS podał, że w styczniu w ujęciu realnym wzrosła ona o 3,1 proc. (w grudniu o 7 proc.), choć oczekiwania rynkowe mówiły o 5,4 proc.

Najmocniej, wśród dużych grup, wzrosła sprzedaż samochodów (o 4,6 proc. wobec wzrostu przed rokiem o 1,5 proc.) oraz żywności (o 2,9 proc. wobec wzrostu o 7,7 proc. przed rokiem). Spadek sprzedaży odnotowano natomiast w grupach „pozostałe" (o 7,9 proc. wobec spadku przed rokiem o 11,3 proc.) i „paliwa stałe, ciekłe i gazowe"(o 0,2 proc. wobec spadku o 7,2 proc.).

Reklama
Reklama

- Wyhamowanie dynamiki produkcji przemysłowej w styczniu do 1,4 proc. rok do roku jest na pewno po części związane z mniejszą liczbą dni roboczych w porównaniu do grudnia, i ogólnie efektem „poświątecznym" - komentuje Monika Kurtek, główny ekonomista banku Pocztowego. - W tym kontekście gorszy wynik przemysłu nie jest powodem do niepokoju – podkreśla.

O takim poświątecznym efekcie można mówić także w przypadku sprzedaży detalicznej. – Może też podejrzewać, że gospodarstwa domowe wstrzymują się wydatkami przed rozpoczęciem od kwietnia realizacji „Programu 500+". Konsumpcja gospodarstw domowych będzie – jak wiele wskazuje – głównym filarem wzrostu gospodarczego w 2016 r. – dodaje Kurtek.

Dane gospodarcze
Inflacja w strefie euro w dół. Jak Polska wypada na tle reszty Unii Europejskiej?
Dane gospodarcze
Gospodarka niemiecka lekko nad kreską. Wyzwań nie brakuje
Dane gospodarcze
PMI dla polskiego przemysłu spadł pierwszy raz od czerwca
Dane gospodarcze
Inflacja w grudniu jeszcze w dół. Są nowe dane GUS
Dane gospodarcze
Stabilna stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce. Niżej od szacunku z rządu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama