Badanie przeprowadził zespół naukowców pod kierunkiem prof. Emi Nishimury oraz dr. Yasuaki Mohriego z Uniwersytetu Tokijskiego. Wyniki badania opublikowano w „Nature Cell Biology”, recenzowanym miesięczniku naukowym wydawanym przez Nature Portfolio. Miesięcznik powstał w 1999 r. i publikuje artykuły ze wszystkich dziedzin biologii komórki.

Czytaj więcej

Odkryli strumień czarnej dziury skierowany prosto w Ziemię. „Krył się na widoku”

Naukowcy przyjrzeli się siwieniu włosów

W mieszkach włosowych znajduje się melanina, czyli pigment wytwarzany przez wyspecjalizowane komórki (melanocyty). To od melaniny zależy naturalny kolor włosów. Natomiast wspomniane melanocyty odnawiają się dzięki komórkom macierzystym melanocytów (McSC).

Z czasem jednak dochodzi do uszkodzeń DNA niektórych komórek. Dzieje się tak zarówno w wyniku naturalnych procesów starzenia, jak i pod wpływem dodatkowych czynników środowiskowych, w tym m.in. zanieczyszczenia powietrza i promieniowania UV.

Japońscy naukowcy w badaniu przeprowadzonym na myszach przeanalizowali, co dzieje się z komórkami McSC w efekcie różnego rodzaju uszkodzeń DNA. Wykazali, że komórki macierzyste melanocytów na wspomniane uszkodzenia mogą reagować na jeden z dwóch znacząco różniących się od siebie sposobów.

Czytaj więcej

Zmiany były wyraźne już po 7 dniach. Naukowcy obalili popularny mit o treningu siłowym

Dwie różne reakcje organizmu

W przypadku uszkodzenia znanego jako pęknięcie dwuniciowe, w którym dochodzi do zerwania obu nici podwójnej helisy DNA, badacze zidentyfikowali specyficzną reakcję. Komórki McSC uległy nieodwracalnemu zróżnicowaniu i zanikły, co spowodowało, że sierść myszy posiwiała.

Badacze podkreślają, że to ważna reakcja obronna organizmu. Zaprzestanie klonowania komórek z uszkodzonym DNA może chronić przed powstaniem czerniaka, czyli złośliwego nowotworu skóry. Siwienie może więc oznaczać, że siwy włos pojawił się w efekcie eliminacji komórki, która mogłaby w przyszłości przekształcić się w komórkę rakową.

W innym eksperymencie przeprowadzonym w ramach tego samego badania naukowcy sprawdzili, co dzieje się, gdy uszkodzenie komórek McSC nastąpi w wyniku działania silnych czynników rakotwórczych, takich jak m.in. promieniowanie UVB czy substancje chemiczne (np. DMBA).

Okazało się, że wówczas komórki McSC zachowały zdolność do samoodnawiania się i nadal się klonowały. Na skutek tego włosy myszy nie siwiały, jednak znacząco wzrastało ryzyko rozwoju czerniaka.

Czytaj więcej

Badacze obalili popularny mit o konopiach indyjskich. „To efekt placebo”

Siwe włosy a ryzyko zachorowania na nowotwór

– Wyniki te wskazują, że ta sama populacja komórek macierzystych może podlegać sprzecznym procesom – wyczerpaniu lub namnażaniu – w zależności od rodzaju stresu i sygnałów pochodzących z mikrośrodowiska – wyjaśniła główna autorka badania, Emi Nishimura, biolog z Uniwersytetu Tokijskiego cytowana przez serwis ScienceAlert.com. – Dzięki temu siwienie włosów i czerniak nie są już postrzegane jako zdarzenia niepowiązane, lecz jako rozbieżne skutki reakcji komórek macierzystych na stres – dodaje.

Odkrycie, jak podkreślają badacze, nie oznacza, że siwe włosy same w sobie stanowią ochronę przed ryzykiem zachorowania na raka. Siwienie może jedynie pomagać organizmowi w eliminacji potencjalnie niebezpiecznych komórek.

Naukowcy zaznaczają jednocześnie, że chociaż konieczne są dalsze badania, to już obecne odkrycia mogą pomóc wyjaśnić związek między starzeniem się tkanek a rakiem.