W 2022 r. rak pęcherza moczowego był czwartym najczęściej rejestrowanym nowotworem złośliwym wśród polskich mężczyzn (5,7 proc.) i stanowił u nich czwarty nowotwór o największym odsetku zgonów (6 proc.) – wynika z danych Krajowego Rejestru Nowotworów.
Rak pęcherza moczowego jest nowotworem podstępnym, ponieważ w jego przebiegu rzadko występują wczesne, patognomoniczne symptomy, które jednoznacznie wskazywałyby na tę konkretną chorobę – podkreślił podczas debaty na temat wyzwań w leczeniu raka pęcherza moczowego w Polsce prof. dr hab. n. med. Wojciech Rogowski, specjalista onkologii klinicznej i radioterapii, koordynator oddziału onkologicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku, współtwórca platformy WyprzedzicRaka.pl.
– Większość objawów jest nieswoista, co sprawia, że pacjenci trafiają do nas często już w fazie zaawansowanej. Najczęstszym, zatem najważniejszym sygnałem alarmowym, którego nigdy nie wolno zbagatelizować, jest krwiomocz. Mogą mu towarzyszyć dolegliwości dyzuryczne, takie jak ból, częstomocz czy ogólne kłopoty z oddawaniem moczu, ale ich pojawienie się zazwyczaj świadczy już o znacznym stopniu zaawansowania procesu nowotworowego – tłumaczył.
Choroba ta dotyka przede wszystkim osób starszych, a statystyki wskazują na wyraźną przewagę mężczyzn – chorują około trzech razy częściej niż kobiety. – Główną przyczyną takiej sytuacji jest etiopatogeneza nowotworu, w której kluczową rolę odgrywa palenie tytoniu oraz narażenie zawodowe na aminy aromatyczne i inne związki chemiczne – powiedział dr hab. n. med. Łukasz Kuncman, kierownik pracowni radioterapii stereotaktycznej z Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. Mikołaja Kopernika w Łodzi.
Jak zauważył, rak pęcherza nie jest jednolitą jednostką chorobową. U większości pacjentów (około 70–75 proc.) rozpoznaje się postać nieinwazyjną (nienaciekającą mięśniówki). W tym stadium choroba jest całkowicie uleczalna, choć proces ten jest wymagający i wiąże się z koniecznością przeprowadzenia licznych interwencji, zazwyczaj urologicznych, które niekiedy uzupełniane są leczeniem dopęcherzowym. – Podstawą sukcesu jest tu precyzyjna diagnostyka, która pozwala wyodrębnić te przypadki, które wymagają natychmiastowego i bardzo intensywnego leczenia, od tych, w których wystarczające jest mniej obciążające leczenie miejscowe – wskazał dr hab. Kuncman.