Wysokie ceny ropy naftowej spowodowane wojną USA i Izraela z Iranem i zdjęcie czasowe sankcji USA na rosyjską ropę okazały się jak dotąd niewystarczające dla zaspokojenia pożerającej coraz więcej pieniędzy wojny Putina. Od stycznia do kwietnia deficyt budżetu Rosji wyniósł 5,877 bln rubli, poinformowało w piątek rosyjskie ministerstwo finansów. I to mimo że średnia cena rosyjskiej ropy w kwietniu – 94 dolary za baryłkę – ustanowiła 12-letni rekord.

Czytaj więcej

Ceny ropy rosną, ale Kreml traci. Bilans wojny dla Rosji jest negatywny

Dziura budżetowa 1,6 razy większa od zaplanowanej

Przy dochodach w wysokości 11,721 bln rubli, rząd wydał 17,598 bln rubli w ciągu czterech miesięcy. W rezultacie „dziura” sięgnęła jednej trzeciej budżetu, podkreśla „The Moscow Times”. To dwa razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i 1,6 razy więcej niż Kreml zaplanował na cały 2026 r.

„Deficyt budżetowy w kwietniu wzrósł o kolejny bilion rubli” – piszą analitycy Vector Capital. W tym czasie dochody pozasurowcowe zwiększyły się o 10 proc., a wpływy z podatku VAT, po podwyżce stawki, wzrosły o 20 proc. Jednak dochody z ropy naftowej i gazu pozostały o prawie 40 proc. niższe aniżeli w roku ubiegłym (kiedy obowiązywały wszystkie sankcje – red.). W rezultacie całkowite dochody budżetowe spadły o 4,5 proc., a wydatki wzrosły o blisko 16 proc.

Czytaj więcej

Wojna Putina pożarła PKB Rosji. Nowe wyliczenia kosztów agresji

Danych oficjalnych na ten temat brak, bo Kreml utajnił większość budżetu od rozpętania wojny. Rosyjscy ekonomiści nie mają jednak wątpliwości, że ich obliczenia odzwierciedlają sytuację.

– Dodatkowe dochody budżetowe z tytułu wyższych cen ropy okazały się „szokująco niskie” – zauważa Aleksiej Tretiakow, prezes firmy inwestycyjnej Aricapital. W kwietniu ministerstwo finansów szacowało je na zaledwie 21 mld rubli. To 10 razy mniej niż prognozowano.

Rafinerie stoją, Kreml dotuje biznes naftowy

„Głównym powodem jest gwałtowny wzrost odszkodowań dla firm naftowych” – wskazuje Tretiakow. Uderzenia ukraińskich dronów w rosyjskie rafinerie i terminale naftowe, które sparaliżowały pracę sześciu największych zakładów, skutkowały koniecznością wypłacenia firmom z budżetu państwa 359 mld rubli, z czego połowa została przeznaczona na utrzymanie stabilnych cen benzyny.

Czytaj więcej

Rafineria Łukoilu stanęła. Produkcji nie będzie przez miesiąc

Władimir Czernow, analityk Freedom Finance podkreśla, że jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, dochody budżetu naftowego i gazowego wzrosną w maju do 850-900 mld rubli. „To znaczące wsparcie dla budżetu, ale nie rozwiązuje to jeszcze problemu deficytu” – podkreśla Czernow.

W ubiegłym roku federalny skarb państwa odnotował deficyt w wysokości 5,8 bln rubli – pięciokrotnie wyższy niż pierwotnie planowano. Całkowita „dziura” w rosyjskim systemie budżetowym przekroczyła 8 bilionów rubli po tym, jak regiony (1,5 biliona rubli) i Fundusz Emerytalny (1,2 biliona) ustanowiły rekordy deficytu. Na początku roku władze rozpoczęły rozmowy na temat 10 proc. cięć w pozycjach budżetowych niezwiązanych z wojskiem, aby związać koniec z końcem w skarbie państwa, który wydaje co trzeci rubel na armię, siły bezpieczeństwa i broń.

Czytaj więcej

Coraz większe kłopoty rosyjskich eksporterów ropy

– Niespodziewany zysk naftowy jaki Kreml zebrał dzięki wojnie w Iranie pomoże Władimirowi Putinowi odłożyć cięcia wydatków, zauważa Siergiej Wakulenko, starszy pracownik naukowy w Carnegie Russia Eurasia Center. Wakulenko szacuje, że Rosja otrzymuje miesięcznie około 9 mld dol. dodatkowej renty surowcowej.

Rosyjscy analitycy, nawet z kręgów bliskich Kremlowi, także uważają, że na koniec roku deficyt w budżecie znów będzie rekordowy i zapisów z ustawy budżetowej nie uda się zrealizować. A to oznacza konieczność powrotu do cięć wydatków najbardziej wrażliwych społecznie – socjalnych, na służbę zdrowia, kulturę itp.