Reklama

Zakonnicy z Tyńca jadą na handel do Wiednia

O otwieraniu sklepów w Europie Zachodniej myślą benedyktyni i Sieć 34

Aktualizacja: 16.11.2007 02:18 Publikacja: 16.11.2007 02:12

Zakonnicy z Tyńca jadą na handel do Wiednia

Foto: Rzeczpospolita

Pierwszy lokal pod marką Sieć 34, która ma ponad 1,2 tys. placówek w Polsce, już działa w Wielkiej Brytanii, docelowo ma ich być 50 – dowiedziała się „Rz”.

– Do Bożego Narodzenia będziemy mieć na Wyspach siedem sklepów, prowadzimy już rozmowy o kolejnych lokalizacjach – mówi Marek Theus, prezes spółki Rabat Pomorze, zarządzającej franczyzowymi sklepami Sieć 34, których w Polsce jest już ponad 1200.

Otwieranie sklepów za granicą wygląda tak jak w Polsce – firma daje swoją markę i zapewnia dostawy, do sieci może przyłączyć się każdy przedsiębiorca dysponujący lokalem. – Nie ponosimy na razie z tego tytułu kosztów, jednak gdy sklepów będzie kilka, to ruszymy z reklamą. Nie można liczyć tylko na marketing szeptany wśród klientów, zwłaszcza że chcemy zawalczyć nie tylko o polskich emigrantów, ale także Brytyjczyków – dodaje Theus.

Firma chce wykorzystać falę polskiej emigracji do W. Brytanii, zwłaszcza że sami zaczęli się zgłaszać przedsiębiorcy zainteresowani współpracą i sprzedażą polskich produktów na tym rynku. – Dobrze skonstruowany system franczyzowy nawet na odległość daje możliwość utrzymania odpowiednich standardów jakości i kontroli nad własną marką. Przykładem są choćby firmy zagraniczne działające w ten sposób w Polsce – mówi Adam Wroczyński, dyrektor ds. projektów w firmie doradczej Akademia Rozwoju Systemów Sieciowych.

Rynki zagraniczne poprzez franczyzę chcą też podbić benedyktyni z Tyńca, którzy teraz budują w Polsce sieć sklepów z produktami powstającymi według tradycyjnych zakonnych receptur. – Rozmawiamy z kontrahentami w Kanadzie, Niemczech i Austrii. Pierwsze sklepy chcemy otworzyć tam jednak dopiero pod koniec przyszłego roku, na razie mamy zbyt wiele do zrobienia w Polsce – mówi Piotr Fugiel z Benedicite, jednostki gospodarczej założonej przez zakonników.

Reklama
Reklama

Dzisiaj benedyktyni mają już dziewięć sklepów, osiem kolejnych jest w przygotowaniu, a dalszych 11 w trakcie negocjowania umów. Produkty mnichów szturmem zdobywają rynek – miesięczna sprzedaż w jednym sklepie to już kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pierwszy powstał dopiero latem tego roku – na koniec przyszłego ma ich być 100. – Będziemy najszybciej zorganizowaną siecią franczyzową w Polsce – dodaje Fugiel.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama