Reklama

Dobry rok polskiego przewoźnika

PLL LOT. Spółka zarobiła w 2007 r. ponad 161 mln zł. Przewiozła 4,3 mln osób

Publikacja: 07.02.2008 05:40

Dobry rok polskiego przewoźnika

Foto: Rzeczpospolita

W zeszłym roku LOT zyskał ok. 570 tys. nowych klientów, liczba połączeń wzrosła o 7 proc., do 89,4 tys. Zysk z działalności podstawowej wyniósł 2,98 mld zł. Nie są to jednak dane skonsolidowane, dotyczą samego PLL LOT.

– W tym roku tak dobre wyniki już się nie powtórzą – powiedział Piotr Siennicki. – Będziemy mieć o trzy samoloty mniej z uwagi na opóźnienie w dostawie dreamlinerów.

Siennicki wyjaśnił też, że tegoroczny zysk jest lepszy niż ten z 2006 roku, choć wtedy wyniósł on ponad 500 mln zł. – Na jego wysokość decydujący wpływ miała sprzedaż Centrum LiM w centrum Warszawy – tłumaczył dziennikarzom. Gdyby nie ta transakcja, zysk netto w 2006 roku wyniósłby ok. 32 mln zł.

Ten rok, jak podkreślają władze spółki, będzie dla przewoźnika wyzwaniem. Problemem będzie nie tylko uszczuplona flota. Koszty mogą wzrosną o ponad 100 mln zł.

Przewoźnik chce w 2012 roku obsłużyć 7 mln podróżnych i wypracować zysk w wysokości ok. 200 mln zł.

Reklama
Reklama

– Paliwo będzie nas kosztować ok. 90 mln zł więcej niż w zeszłym roku. W związku z nowymi zasadami naliczania opłat nawigacyjnych zapłacimy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej o 14,5 mln więcej niż w zeszłym roku. Z kolei uruchomienie Terminalu 2 na Okęciu to dla nas w skali roku wydatek ok. 5 mln zł – podsumowuje prezes Siennicki. Niewykluczone, że część dodatkowych kosztów zostanie przeniesiona na klientów, co oznacza wzrost cen biletów. Jest jednak pewna granica, której przekroczyć nie możemy, musimy być konkurencyjni – zastrzega Karolina Stanisławska, członek zarządu do spraw handlowych.

Pod koniec marca narodowy przewoźnik uruchamia połączenie z Pekinem. Od sezonu letniego zacznie kursować na trasie z Gdańska do Krakowa oraz z Warszawy do Tuluzy. Za rok planowane jest uruchomienie kolejnych połączeń, m.in. do Seulu lub chińskiego Shenzen.

Podwyżki mają otrzymać pracownicy. Na ten cel zarząd PLL LOT wygospodarował 25 mln zł. Średnia pensja wzrośnie o 6,8 proc. To dla pracowników jednak za mało. Na piątek związek zawodowy personelu pokładowego zaplanował dwugodzinny strajk. – Domagamy się ok. 30 proc. podwyżki wynagrodzenia, tymczasem zarząd spółki proponuje nam ok. 300 zł – wyjaśnia Elwira Niemiec, przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego. – Spełnienie naszych postulatów to dla firmy koszt ok. 14 mln zł w skali roku, tyle ile zaplanowano np. na podwyżki dla mechaników – dodaje. Przez dwie godziny strajku stewardzi i stewardesy powstrzymają się od wykonywania swoich obowiązków, niewykluczone że wówczas nie wystartuje żaden samolot w barwach LOT.

Do końca roku akcje LOT pochodzące z podwyższenia kapitału mają trafić na giełdę. Skarb Państwa ma 67,97 proc. papierów spółki, pracownicy kolejne 6,93 proc., a 25,1 proc. jest w rękach syndyka SAir Lines BV. Władze spółki deklarują, że potrzebują do 9 miesięcy na przygotowanie emisji. Czekają tylko na sygnał ze strony Skarbu Państwa.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama