Reklama

Dostawcy przeciwni dyktatowi sieci

Mlekovita rozpoczęła kolejną bitwę z Lidlem. Spółdzielnia zarzuca firmie łamanie zasad uczciwej konkurencji. Dostawców walczących z praktykami sieci handlowych jest coraz więcej

Publikacja: 16.04.2008 02:11

Dostawcy przeciwni dyktatowi sieci

Foto: Rzeczpospolita

Wczoraj przed sądem w Poznaniu odbyła się kolejna rozprawa przeciwko Lidlowi. To już czwarta sprawa, w której Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita pozywa drugą co do wielkości sieć dyskontów w Polsce. Tym razem wicelider polskiego rynku mleczarskiego chce, aby Lidl zwrócił mu blisko 200 tys. zł za to, że w jego magazynach zalegają niewykorzystane opakowania do produktów pod marką tej sieci.

Spółdzielnia zerwała współpracę z Lidlem w połowie ubiegłego roku. Jej zdaniem sieć niesłusznie pobierała dodatkowe opłaty.

– Uznaliśmy, że niesłuszne było pobieranie tzw. rabatu zwrotnego przez Lidl. Zgodnie z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji obarczanie sprzedającego innymi opłatami niż marża handlowa jest nielegalne – wyjaśnia Iwona Wójcik-Nikitiuk, radca prawny Mlekovity. Podczas współpracy z Lidlem, Mlekovita po sprzedaży towaru musiała wystawiać faktury korygujące z rabatem. Przez to dostawała za swoje towary mniej niż wynikało z umowy. Dodatkowo sieć domagała się, aby Mlekovita zwracała jej więcej niż wynikało z faktur wystawionych przez spółdzielnię.

Mlekovita chce, aby Lidl zwrócił jej w sumie 250 tys. zł. Z naszych szacunków wynika, że w trakcie współpracy z siecią firma mogła stracić w sumie 1 mln zł.

Do zamknięcia tego wydania gazety Lidl nie przekazał „Rz” swojego stanowiska. Sieć ta jest jedną z najbardziej tajemniczych firm handlowych – nie podaje żadnych danych finansowych.

Reklama
Reklama

Mlekovita nie jest jedyną firmą z branży mleczarskiej, która sprzeciwia się praktykom sieci. Przetwórnie z Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich wytoczyły działa przeciw Carrefourowi. Pod koniec 2007 r. „Rz” pisała, że mleczarze donieśli, m.in. ministrom rolnictwa i gospodarki, że sieć ta w związku z przejęciem Ahold Polska żąda od nich jednorazowych opłat od 15 tys. do 855 tys. zł na tzw. okolicznościowy marketing. Interwencja w resortach nie przyniosła skutku. Mleczarze walczą jednak dalej. Tym razem w Brukseli. Chcą wykorzystać okazję, którą stworzył Parlament Europejski. W styczniu w swojej rezolucji wezwał Komisję Europejską, aby sprawdziła, czy sieci nie nadużywają swojej pozycji rynkowej.

Lidl i Carrefour nie są jedynymi sieciami, z którymi walczą producenci. Od wielu lat z Biedronką procesuje się jej były dostawca Edward Golent, który założył też Stowarzyszenie Poszkodowanych przez Sieci Handlowe. Dostawcy oskarżają sieci o nagminne naruszanie ich praw i wymuszanie dodatkowych opłat. Płacić trzeba np. za obowiązkowy udział w gazetkach promocyjnych.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama