Reklama

Polska gospodarka dostała świątecznej zadyszki

Wstępne dane o produkcji sprzedanej w marcu nie napawają optymizmem. Wzrosła zaledwie o 0,9 proc. w stosunku do tej sprzed roku

Aktualizacja: 19.04.2008 03:37 Publikacja: 19.04.2008 03:36

To zaskakujące dane. Najgorsze od maja 2005 roku – zauważa Grzegorz Maliszewski, ekonomista banku Millennium. Według niego do tej pory wydawało się, iż popyt krajowy jest mocny. – Uwagę zwraca fakt, że wyhamowanie nie dotyczy pojedynczych działów gospodarki, ale ich większości. Zdaniem ekonomisty gospodarka w marcu wyraźnie zwolniła. – Na ogłoszenie załamania gospodarczego jest jednak jeszcze za wcześnie – uważa.

Analitycy zajmujący się rynkami finansowymi podkreślają, że wyniki produkcji sprzedanej w marcu mogą być argumentem dla przeciwników podnoszenia stóp procentowych, by tego nie robić w kwietniu.

Krzysztof Rybiński, partner w E&Y, uważa jednak, że symptomy inflacyjne w gospodarce są tak wyraźne, iż nie ma to znaczenia, czy stopy zostaną podniesione w kwietniu czy w maju. Radzi uważnie obserwować, jak rośnie produkcja w najbliższych miesiącach. – Niekiedy o gorszych miesięcznych wynikach produkcji przemysłowej decyduje to, co się wydarzyło w kilku wielkich firmach, a potem produkcja znowu przyspiesza – mówi Rybiński. Według niego kiepskie marcowe dane nie są jeszcze efektem spowolnienia gospodarki amerykańskiej.

O kondycję rodzimych firm nie martwi się Maciej Krzak z CASE: – Po raz pierwszy od kilku lat w marcu mieliśmy święta i stąd mniej dni pracy. W kwietniu produkcja znowu wzrośnie.

Dane GUS nie dziwią przedsiębiorców. – W tym roku Wielkanoc była bardzo krótko po Bożym Narodzeniu, a to z jednej strony skróciło sezon zakupowy, a z drugiej spowodowało, że w marcu mniej dni pracowaliśmy – tłumaczy Marian Owertko, szef Bakallandu.

Reklama
Reklama

Jednak Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej, największego polskiego producenta węgla, przyznaje: – Jeśli chodzi o naszą spółkę, to marcowe wydobycie jest zbliżone do zeszłorocznego. Kilkuprocentowy spadek jest spowodowany m.in. większą liczbą dni wolnych.

8,5 proc. w całym pierwszym kwartale wzrosła produkcja sprzedana w porównaniu z początkiem 2007 r.

Poza tym w tym roku zima była dość ciepła, więc odbiorcy, zwłaszcza indywidualni, którzy kupowali węgiel przed sezonem grzewczym, nie potrzebowali jego dodatkowych zapasów. Kompania Węglowa nie przewiduje żadnych znaczących spadków produkcji.

Także Ministerstwo Finansów przyznało, że spodziewało się lepszych wyników. Jednak nie są one na razie powodem do niepokoju. – Podtrzymujemy wcześniejsze szacunki wzrostu PKB w I kwartale na poziomie ok. 6 proc. – powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, wiceminister finansów.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama