Reklama

Gazprom straszy nowymi podwyżkami

Ropa będzie kosztować 250 dol. za baryłkę – zapowiada szef firmy. W ślad za tym pójdą ceny gazu, a PGNiG musi wynegocjować z Gazpromem nowe dostawy

Publikacja: 11.06.2008 05:36

Gazprom straszy nowymi podwyżkami

Foto: AFP

– Jesteśmy świadkami skokowego wzrostu notowań ropy, baryłka może kosztować nawet 250 dolarów – powiedział na konferencji we francuskim Duaville Aleksiej Miller, prezes Gazpromu.

Nie wyjaśnił, dlaczego i kiedy miałoby to nastąpić, ale ostatnie wydarzenia na rynku ropy, kiedy to jej baryłka niemal przekroczyła cenę 140 dol., sprawiają, że sugestie Millera nie są traktowane jak czysta fantazja.

Już teraz rekordowe notowania ropy sprawiają, że cena rosyjskiego gazu jest wyjątkowo wysoka. Za każdy tysiąc metrów sześc. surowca kraje europejskie płacą po 410 dolarów, czyli prawie 100 dolarów więcej niż w 2007 r. Tymczasem rosyjski potentat szacował tegoroczny wzrost cen do poziomu 400 dolarów. – Nie doceniliśmy potencjału wzrostu cen – mówił szef rosyjskiego koncernu.

Stawia to w trudnej sytuacji PGNiG, który musi wynegocjować z Gazpromem nowe dostawy gazu. Z końcem przyszłego roku wygasa kontrakt z RosUkrEnergo, firmą pośredniczącą w sprzedaży surowca z Rosji do Polski. Jeśli Gazprom nie zgodzi się sprzedawać potem Polsce dodatkowych ilości gazu – ok. 2,5 mld m sześc. rocznie, właśnie tyle surowca zabraknie na polskim rynku. Do 2010 r. PGNiG nie zdąży bowiem zakończyć budowy terminalu gazu skroplonego, do którego surowiec dotrze statkami. Trudno ocenić, jakie będą efekty tych rozmów i czy szefowie Gazpromu nie wykorzystają ich do podwyżki ceny.

131 dol tyle kosztuje baryłka ropy typu Brent na giełdzie surowcowej w Londynie

Reklama
Reklama

W wieloletnim kontrakcie PGNiG z Gazpromem jest klauzula o możliwości zmiany sposobu obliczania ceny co trzy lata. Poprzednia nastąpiła w 2006 r. i w tym roku rosyjski koncern może znów chcieć skorzystać z tej okazji.

Ostrożnym optymizmem napawa jednak pewne ocieplenie polsko-rosyjskich stosunków surowcowych. Podczas Forum Ekonomicznego, które odbyło się w ostatni weekend w Petersburgu, minister gospodarki Waldemar Pawlak spotkał się z Aleksiejem Millerem.

Jednak już obecne ceny gazu odbieranego przez PGNiG skutkować będą będą podwyżką dla odbiorców. Polska spółka kupi od Gazpromu w tym roku w sumie ok. 7 mld m sześc. gazu. PGNiG nie ujawnia ceny, dotąd płaciła mniej niż zachodnioeuropejscy klienci, ale podwyżka np. o 50 dolarów (za 1000 m sześc.) oznaczać będzie wzrost wydatków na import o 350 mln dolarów. Należy więc spodziewać się, że firma złoży w Urzędzie Regulacji Energetyki wniosek o zgodę na podwyżkę cen dla swoich klientów.

Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, prezes Miller dostał w Petersburgu zaproszenie do udziału w Forum Ekonomicznym Krynicy we wrześniu. Gdyby z niego skorzystał, byłaby to duża niespodzianka. Do tej pory nawet znacznie niżsi rangą przedstawiciele Gazpromu nie korzystali z takich zaproszeń. Ale przyjazd Millera byłby sygnałem, że nie tylko stronie polskiej zależy na rozwiązaniu kwestii spornych i współpracy.

Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama