Reklama
Rozwiń
Reklama

Rusza oferta Enei

Poznańska spółka chce pozyskać z emisji akcji 2,87 mld zł. Resort skarbu liczy na udział zagranicznych koncernów energetycznych

Publikacja: 24.10.2008 02:19

Rusza oferta Enei

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Wczoraj ta trzecia spółka w branży energetycznej w kraju opublikowała swój prospekt emisyjny. Na walory Enei do końca miesiąca mogą się zapisywać inwestorzy indywidualni. W ich przypadku minimalna cena jednej akcji to 17,33 zł. W ofercie mogą uczestniczyć także inwestorzy branżowi, ale muszą zapłacić za akcje więcej, bo minimum 19,25 zł.

Oznacza to, że Enea, emitując akcje na podwyższenie kapitału, chce pomimo fatalnej sytuacji na rynku finansowym i spadków na polskiej giełdzie pozyskać z rynku 2,87 mld zł. To kwota tylko o ponad 100 mln zł niższa od tej, jaką szefowie firmy zaplanowali już na początku przygotowań oferty. Analitycy mają kłopot z prognozowaniem popytu na akcje Enei. Przyznają, że firma może być warta od 6 do nawet 10 mld zł, ale emisję mogą utrudnić obecne zawirowania na rynku kapitałowym. – Większą rolę odgrywa teraz psychologia niż faktyczna ocena wartości firmy – mówi jeden z zarządzających. – Fundusze emerytalne mogą bać się kupować akcje. Jeśli jednak instytucje finansowe potraktują Eneę jako długofalową inwestycję, to złożą zlecenia – dodaje.

Wiceminister skarbu Joanna Schmid przekonywała wczoraj na konferencji prasowej, że oferta akcji poznańskiej firmy jest dobra i atrakcyjna. Zapowiedziała, że resort jest zdeterminowany, by ją przeprowadzić, bo Enea potrzebuje pieniędzy na budowę nowych bloków swojej kozienickiej elektrowni. – Giełda to najtańsze źródło finansowania – stwierdziła.

Czy determinacja Ministerstwa Skarbu wystarczy, okaże się 3 listopada. Wówczas będzie znana cena emisyjna akcji i okaże się, czy inwestorzy branżowi, na których tak liczą Enea i resort, rzeczywiście zainteresują się ofertą. To właśnie udział zagranicznych firm z branży energetycznej jest warunkiem powodzenia oferty poznańskiej grupy. Do tej pory niemal wszystkie działające na polskim rynku koncerny (czeski CEZ, szwedzki Vattenfall, niemiecki RWE, francuski GDF-Suez) wstępnie deklarowały, że chcą kupić akcje Enei.

Skarb Państwa chce, by akcje Enei z nowej emisji objęły przynajmniej dwie z tych firm. Nie wiadomo jeszcze, jak dużo akcji będą mogły otrzymać. To wszystko zależeć będzie od zleceń osób indywidualnych i deklaracji inwestorów instytucjonalnych. Z dotychczasowych nieoficjalnych informacji wynikało, że zagraniczne firmy energetyczne mogą nabyć nawet dwie trzecie akcji nowej emisji. Gdyby tak się stało, to po podwyższeniu kapitału ci inwestorzy mieliby 20-proc. udział w akcjonariacie poznańskiej spółki.

Reklama
Reklama

Innym ważnym udziałowcem Enei ma być Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który chce przeznaczyć na jej walory 170 – 340 mln zł. Po podwyższeniu kapitału EBOiR może mieć do 5 proc. akcji Enei.

W ubiegłym roku przychody Enei wyniosły 5,4 mld zł, a w pierwszym półroczu 2008 r. 3 mld zł.

[ramka][srodtytul]Po półroczu wycena w dół[/srodtytul]

Branżę energetyczną na warszawskiej giełdzie reprezentuje jedynie czeski koncern CEZ. W naturalny sposób staje się on punktem odniesienia dla wskaźnikowej wyceny Enei – pierwszej polskiej spółki energetycznej wchodzącej na giełdę. Porównanie wypada nieźle, uwzględniając wyniki osiągnięte przez poznańską spółkę w 2007 r. Dyskonto w stosunku do rynku, biorąc pod uwagę wskaźnik „cena do zysku” (C/Z) przekraczało 25 proc. przy cenie minimalnej (z dyskontem) na poziomie 17,33 zł i 19 proc. przy cenie dla inwestorów branżowych 19,25 zł. W 2007 roku rentowność z kapitałów własnych dla obu spółek była zbliżona i wyniosła dla Enei 23 proc., dla CEZ 24 proc. Sytuacja wygląda gorzej, uwzględniając wyniki za pierwsze półrocze podane w prospekcie emisyjnym. Zysk netto Enei przypadający na akcjonariusza jednostki dominującej spadł o prawie 80 proc. z powodu rozwiązania rezerw na odroczony podatek dochodowy.

To jednorazowe zdarzenie, biorąc pod uwagę średnioroczny zysk i zwiększoną liczbę akcji (połączenie z elektrownią Kozienice) powoduje, że wskaźnik C/Z rośnie do 30, podczas gdy dla CEZ wynosi 10,7, a dla największych firm niespełna 8. Niestety, w prospekcie spółka nie podaje prognoz na ten rok, co utrudnia jej ocenę.

[i]—c. a.[/i] [/ramka]

Reklama
Reklama

[ramka][srodtytul]Opinie dla „Rzeczpospolitej”[/srodtytul]

[b]Andrzej Głowacki, ekspert branży, prezes spółki doradczej DGA[/b]

Ustalona cena akcji Enei jest zbyt wysoka, uwzględniając to, co się dzieje obecnie na giełdzie. Szanse na powodzenie tej oferty bez dominującego udziału inwestorów branżowych są więc niewielkie, bo inwestorzy finansowi, widząc niskie zyski Enei, uznają emisję za nieinteresującą. Ale dla działających na naszym rynku od kilku lat zagranicznych koncernów energetycznych, które już mają doświadczenie w restrukturyzacji, i wiedzą jak poprawić efektywność spółki, Enea na pewno jest ciekawą inwestycją. Tym bardziej że poznańska spółka ma duże rezerwy. Inwestorzy branżowi mogą więc liczyć na poprawę jej zysków w ciągu kilku lat.

[b]Radosław Łukaszczuk, analityk Millennium DM [/b]

Przy wynikach, jakie spółka chce osiągnąć w tym roku, wskaźnik ceny akcji do zysku firmy jest o wiele wyższy niż w przypadku podobnych firm w naszym regionie i Europie Zachodniej. Dlatego zaproponowana cena akcji Enei nie jest atrakcyjna dla inwestorów. Trudno mi dziś wyobrazić sobie kolejki przed biurami maklerskimi, niemniej jednak oferta ma szansę powodzenia, bo właściciel robi wszystko, aby ją przeprowadzić. Dlatego m.in. zmienił strukturę oferty. W skrajnym przypadku nie wykluczam nawet, że tak jak stało się w przypadku Zakładów Azotowych Tarnów, akcje objęłyby podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa.

[i]—w.i.[/i][/ramka]

Biznes
Putin bez narodowej limuzyny. Nie pojedzie Aurusem
Biznes
Chcą budować w Polsce elektryczne auta dostawcze. Nie dostali pieniędzy z KPO
Biznes
AI w Polsce, apel przemysłu UE, rekordowe zyski banków
Biznes
Kolejna branża walczy o przeżycie. Tym razem cementowa
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama