Reklama

Myślą, co zrobić z tanimi pociągami

Resort infrastruktury uważa, że połączeń międzyregionalnych Interregio powodują m.in. straty PKP InterCity. Co na to szefowie samorządów?

Publikacja: 27.08.2009 17:47

Dworzec Główny w Krakowie

Dworzec Główny w Krakowie

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Szefowie samorządów na najbliższym konwencie Marszałków Województw podejmą decyzję czy i w jaki sposób odpowiedzieć na list, który otrzymali od ministra Juliusza Engelhardta w sprawie działalności spółki PKP Przewozy Regionalne.

Wiceminister transportu do spraw kolei zarzucił im, że uruchamiając połączenia międzyregionalne Interregio szkodzą PKP Intercity i przejętej przez samorządy spółce PKP Przewozy Regionalne. Zagroził wniesieniem sprawy do UOKiK.

— Jeden z urzędów marszałkowskich poprosił nas o zajęcie stanowiska w tej sprawie i wyjaśnienie sytuacji — mówi Małgorzata Kuczewska, wiceprezes spółki PKP Przewozy regionalne. Jak ustaliła "Rzeczpospolita" powstała już wstępna wersja pisma zawierającego odpowiedź. Zawiera on m.in. wyjaśnienie, że przewozy Interregio uruchomione przez spółkę są dochodowe, a nie, jak twierdzi minister, generują straty.

Wprowadzenie do oferty połączeń międzywojewódzkich miało na celu poprawienie kondycji finansowej spółki i zagospodarowanie posiadanych przez nią pociągów i pracowników.

Minister Engelhardt wyraził również zaniepokojenie długami spółki wobec PKP Intercity, które mają wynosić ponad 130 mln zł. Jak twierdzą władze spółki są one znacznie mniejsze. Jednak jej ogólne zobowiązanie są znacznie większe niż przewidywał to biznesplan, który był podstawą do negocjacji warunków przejęcia spółki pomiędzy rządem a samorządami. Marszałkowie mieli przejąć spółkę oddłużoną i z 15 mln zyskiem za 2008 rok. Tymczasem dostali firmę obciążoną stratą w wysokości ok. 140 mln zł.

Reklama
Reklama

Rząd przyznał jej dotacje na spłatę historycznego długu, ale okazała się ona o ponad 47 mln zł niższa od zobowiązań. — Wciąż nie jesteśmy w stanie określić jakie zadłużenie wynika z restrukturyzacji spółki przed przekazaniem jej samorządom. Oprócz połączeń międzywojewódzkich, o które toczy się awantura, spółka została także pozbawiona najlepszego taboru i zakupionych i wyremontowanych własnym kosztem lokomotyw – mówi Małgorzata Kuczewska.

— W trakcie negocjacji przed przejęciem spółki zawsze znajdowaliśmy z rządem płaszczyznę porozumienia, nie widzę powodu by teraz było inaczej — podsumowuje Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa Wielkopolskiego.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama