Reklama
Rozwiń
Reklama

PKP Przewozy Regionalne - problem samorządów

Województwa muszą spłacić ponad 200 mln zł długów PKP PR

Publikacja: 18.09.2009 02:36

W tym roku koszty połączeń, a co za tym idzie – dotacje, miały wzrosnąć o 12,1 proc. Województwo maz

W tym roku koszty połączeń, a co za tym idzie – dotacje, miały wzrosnąć o 12,1 proc. Województwo mazowieckie, mimo że ma udziały w spółce PKP Przewozy Regionalne, nie dokłada się do jej funkcjonowania. Ma swoją firmę – Koleje Mazowieckie.

Foto: Rzeczpospolita

Jeżeli nie znajdą tych pieniędzy, spółki z grupy PKP będą mogły zażądać zwrotu w sumie 1,7 mld zł zobowiązań. Gdyby spółki PKP Przewozy Regionalne, przejętej przez samorządy, nie chroniło prawo, groziłaby jej upadłość. Nie jest to jednak możliwe, gdyż powstała ona na podstawie ustawy z 2000 r., która wyłącza możliwość jej likwidacji. Zarząd spółki i marszałkowie uważają, że w ratowanie sytuacji powinien się zaangażować minister infrastruktury.

Z ugody restrukturyzacyjnej wynika, że spółka PKP PR musi zapłacić do 30 listopada 75 mln zł spółkom PKP PLK, PKP Cargo i PKP SA oraz na bieżąco regulować swoje zobowiązania wobec nich. Tego jednak nie robi, zalega z bieżącymi płatnościami, m.in. PKP PLK za udostępnianie torów. – W sumie jest na dzień dzisiejszy winna spółkom z grupy PKP ok. 230 mln zł – mówi rzecznik grupy Michał Wrzosek.

Kwota 75 mln zł to odsetki od kredytów zaciągniętych przez wierzycieli PKP PR. Zgodnie z ugodą restrukturyzacyjną ma je spłacić spółka, którą w grudniu zeszłego roku przejęli marszałkowie. To będzie trudne. Strata za cały rok ma wynieść ok. 280 mln zł, przychód – 1,7 mld zł.

Dotacja przyznana spółce przez rząd na spłatę historycznych długów wynosi 2,16 mld zł. Odziedziczone przez marszałków zobowiązania są jednak o 47,5 mln zł wyższe.

Władze spółki i jej właściciele nie byli przygotowani na zapłatę tej kwoty. O tym, że dostali w prezencie 75 mln zł długu, marszałkowie dowiedzieli się już po przejęciu udziałów w spółce PKP Przewozy Regionalne. – Nie mieliśmy świadomości, że takie zobowiązanie istnieje – mówi Witold Stępień, wicemarszałek województwa łódzkiego. – Sprawa wyszła na jaw po zmianie prezesa tej spółki – dodaje. Potwierdza to Zbigniew Szczygieł, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Reklama
Reklama

– Sytuacja finansowa PKP PR była znana marszałkom przed usamorządowieniem, które miało miejsce w grudniu 2008 r. – uważa z kolei Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.

Witold Stępień ma nadzieję, że zarząd PKP PR upora się z sytuacją. – Sprawa długów, które pojawiły się już po przejęciu spółki, będzie też omawiana z resortem infrastruktury – dodaje.

Marszałkowie na razie nie mają pomysłu, co zrobić z długiem, czy i jak go spłacać. – W przyszłym tygodniu ma się zebrać zespół roboczy, który prowadził usamorządowienie spółki, zostanie wtedy poruszona ta kwestia – mówi Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa lubuskiego.

Zarząd spółki wystąpił do resortu infrastruktury o pośrednie pokrycie tych zobowiązań. – Zwróciliśmy się do ministerstwa z propozycją dotowania naszych połączeń międzywojewódzkich – mówi Tomasz Moraczewski, prezes PKP Przewozy Regionalne. – Niestety, usłyszeliśmy, że to niemożliwe.

Marszałkowie mają nadzieję, że to koniec niespodzianek. – Nie wiadomo, czy nie odkryjemy jakichś trupów w szafie. Oczekujemy z pewną dozą niepewności na pełne wyjaśnienie sytuacji w spółce – mówi Szczygieł.

Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Patronat Rzeczpospolitej
Wielka Gala Liderów Biznesu odbędzie się 20 lutego. BCC nagrodzi najlepsze polskie firmy i przyzna nagrody specjalne
Biznes
Konkurencyjność UE, polski eksport i dziurawe sankcje na Rosję
Biznes
Putin bez narodowej limuzyny. Nie pojedzie Aurusem
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama