Reklama

Opóźnione elektroniczne myto

Do połowy kwietnia został przesunięty termin składania ofert na budowę elektronicznego systemu poboru opłat za korzystanie z polskich dróg

Publikacja: 09.04.2010 18:56

Obecnie elektroniczne systemy poboru opłat działające w niektórych krajach UE nie są ze sobą kompaty

Obecnie elektroniczne systemy poboru opłat działające w niektórych krajach UE nie są ze sobą kompatybilne

Foto: Fotorzepa, Maciej Piasta Mac Maciej Piasta

Coraz mniej realne jest zakończenie inwestycji do lipca 2011 roku, tak jak chce Bruksela. — Część ze złożonych wniosków wymagała uzupełnienia, stąd wydłużenie terminu — mówi Marcin Hadaj, rzecznik generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Jak zapowiada, mimo to umowa z wybranym wykonawcą zostanie podpisana w lipcu tego roku. Jeszcze pod koniec zeszłego roku, rząd deklarował że nastąpi to na początku II kwartału. Ten termin mija a nie udało się zakończyć nawet pierwszego etapu przetargu.

— Na przełomie maja i czerwca zaprosimy wybrane firmy do złożenia ofert cenowych i przedstawienia proponowanych parametrów technicznych systemu — wyjaśnia Hadaj. Jeżeli tego terminu uda się dotrzymać, podpisanie umowy z wybranym wykonawcą będzie możliwe w lipcu, tylko w przypadku gdy żaden z oferentów nie złoży odwołania. W taki scenariusz nie wierzą eksperci. — Jeżeli poszczególne terminy już są przesuwane, do lipca tego roku wykonawca na pewno nie zostanie wybrany. Wątpię też by udało się uruchomić system do lipca 2011 roku — podsumowuje Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Wśród chętnych na zaprojektowanie, budowę i obsługę Systemu Elektronicznego Poboru Opłat, który ma obowiązywać na autostradach i wybranych drogach ekspresowych oraz krajowych jest m.in. IBM Polska, konsorcjum MyToll, Strabag, Kulczyk Holding i EFKON AG czy NDI z Siemensem.

Ubiegają się o kontrakt wart ok. 500 — 700 mln zł. W Czechach budowa systemu, który objął 950 km dróg, kosztowała 110 mln euro. W Polsce jest obecnie 478 km dróg ekspresowych i 820 km autostrad. W ciągu najbliższych dwóch lat, jak szacuje GDDKiA, ma przybyć kolejne 200 km autostrad.

Reklama
Reklama

Nowy system, który zastąpi winiety (zryczałtowaną opłatę za korzystanie z autostrad i dróg ekspresowych przez ciężarówki) ma objąć zarówno autostrady jak i część dróg ekspresowych. Po polskich drogach porusza się ponad 300 tys. samochodów ciężarowych, po wejściu w życie nowego systemu kierowcy będą płacić za faktycznie przejechaną trasę.

Bruksela już planuje kolejne kroki. W 2011 roku elektroniczne myto ma obowiązywać we wszystkich unijnych krajach. Rok później wszystkie mają zostać ujednolicone — w pierwszej kolejności ma to dotyczyć samochodów o wadze powyżej 3,5 tony i przewożących ponad 9 osób.

Unia chce wprowadzenia jednego abonamentu obowiązującego w całej UE i jednego urządzenia pozwalającego zliczać przejechane kilometry. Obecnie elektroniczne systemy poboru opłat działające w niektórych krajach UE nie są ze sobą kompatybilne. W Niemczech działa technologia satelitarna, większość pozostałych krajów, jak Czechy, Francja czy Austria – postawiły na tańszą w utrzymaniu mikrofalową. Obecnie by przejechać ciężarówką z Danii do Portugalii, należałoby zainstalować pięć różnych urządzeń i na każde podpisać osobną umowę z poszczególnymi zarządcami dróg.

Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama