Reklama

Małe firmy trwają w stagnacji

Mikroprzedsiębiorcy ostrożnie oceniają szanse rozwoju. Sukcesem będzie utrzymanie obrotów z 2009 r.

Aktualizacja: 05.06.2010 13:21 Publikacja: 05.06.2010 04:18

Najbardziej pesymistyczne prognozy mają firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym i handlem

Najbardziej pesymistyczne prognozy mają firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym i handlem

Foto: Fotorzepa, Bartosz Siedlik

Ponad połowa małych firm, których obroty nie przekroczyły w zeszłym roku 3,2 mln zł, spodziewa się w 2010 r. podobnych przychodów ze sprzedaży. Tego, że mogą być niższe, obawia się co piąty przedsiębiorca, a niewielu więcej spodziewa się, że uda się je powiększyć. Na skok obrotów o ponad 5 proc. liczy tylko co 17. szef firmy – wynika z badań firmy Indicator zrealizowanych pod koniec pierwszego kwartału 2010 r.

– Przedsiębiorcy wciąż w sposób bardzo zachowawczy przewidują swoje przychody w tym roku – uważa Wojciech Warski, ekspert gospodarczy BCC i prezes zarządu firmy Softex Data. – Możemy oczywiście się pocieszać, że jeśli w czasach kryzysu przedsiębiorstwa nie bankrutują, to już jest dobrze. Ale w wymiarze biznesowym porażką jest stagnacja, czyli przychody na tym samym poziomie, a szacunki wzrostu do pięciu procent oznaczają również, że firma ma małe szanse na rozwój. Prognozuje bowiem obroty nieco tylko wyższe niż inflacja.

[wyimek]o 0,3 procent wzrosła rok do roku w I kw. 2010 r. sprzedaż detaliczna [/wyimek]

Z badania wynika, że najwięcej optymistów jest w budownictwie, hotelarstwie oraz w usługach komunalnych – tam co dziesiąta firma spodziewa się ponad 5 proc. przychodów w tym roku w porównaniu z zeszłym. Najbardziej pesymistyczne prognozy mają firmy zajmujące się przetwórstwem przemysłowym i handlem – tam niższych przychodów spodziewa się co trzecia firma.

– W przetwórstwie przemysłowym w zeszłym roku, także w tym, nastąpiło silne rozwarstwienie, dywersyfikacja rynku – tłumaczy Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główny ekonomista PKPP Lewiatan. – Są firmy, które radzą sobie coraz lepiej, ale jest też spora grupa, która z niego znika. Sytuacja jest podobna dla małych i dla dużych firm, co pokazują badania GUS.

Reklama
Reklama

Ekonomistka zwraca uwagę, że badanie było robione pod koniec I kwartału, gdy wydawało się, że sprzedaż detaliczna i konsumpcja indywidualna hamują. – Gdybyśmy zrobili takie samo badanie teraz, handlowcy byliby większymi optymistami. Ale Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek dodaje, że usuwanie skutków powodzi może zmienić strukturę konsumpcji indywidualnej – ciężar zakupów przeniesie się z dóbr konsumpcyjnych na inwestycyjne.

Wiktor Wojciechowski, ekspert fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju, zastanawia się, dlaczego przedsiębiorcy są tak ostrożni, jeśli w zeszłym roku większość z nich, bo prawie 68 proc., miała zysk. – To zapewne wynik chwiejnej sytuacji złotego od początku roku i obaw, że nieprędko będziemy mieli stabilną walutę – uważa ekonomista. Nie dziwi go rosnący optymizm firm budowlanych oraz transportowych. – Pierwsze liczą na zwyżki wynikające z rozwiniętych inwestycji infrastrukturalnych, a drugim ”pomagają” inwestycje infrastrukturalne oraz rosnący eksport, głównie do krajów europejskich.

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek zwraca uwagę na coraz lepszą kondycję firm zajmujących się ochroną zdrowia: – Wydaje się, że jest to sektor, z którym spokojnie obszedł się kryzys i który ma coraz większy potencjał z usługami dla obcokrajowców.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama