Polski rynek piwa, czwarty pod względem wielkości spożycia w Europie, zmienia wizerunek. Obok bezkonkurencyjnego przez lata jasnego pełnego, coraz silniejszą pozycję zaczynają zdobywać na nim piwa niszowe. Branża nazywa je specjalnościami piwnymi. W pierwszym kwartale tego roku ich udział w rynku piwa po raz pierwszy w historii przekroczył 7 proc. Cztery lata temu wynosił 3,5 proc.
Żurawina ma wzięcie
– W ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku wielkość sprzedaży piwnych specjalności była o 52 proc. wyższa niż w tym samym okresie rok wcześniej – mówi „Rz" Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec, wicelidera branży. Dodaje, że wzrost ten jest głównie efektem rosnącego popytu na piwa niepasteryzowane.
Na popularności w pierwszych miesiącach tego roku zyskały znacznie także piwa smakowe. Ich sprzedaż poszła w górę o 29 proc. Z danych firmy badawczej Nielsen wynika, że w ubiegłym roku udziały piw smakowych w całym rynku, w ujęciu ilościowym, wynosiły niemal 4 proc. Trzy lata temu był o prawie 1 pkt. proc. niższy, a w 2009 r. sięgał 2,8 proc.
Najpopularniejszym piwem smakowym jest w Polsce Redd's produkowany przez Kompanię Piwowarską, lidera branży piwnej. Jesienią ubiegłego roku firma wprowadziła limitową edycję tego piwa o smaku żurawinowym. Zakładała, że wyprodukowana partia piwa wystarczy na pół roku. Sprzedała ją dwa razy szybciej. Sukces żurawinowego smaku sprawiał, że zdecydowała się wprowadzić go do stałej sprzedaży. W pierwszym kwartale tego roku wszystkie piwa oferowane pod marką Redd's zanotowały dwucyfrowy wzrost sprzedaży.
Z lemoniadą i sokiem
W tym sezonie największe firmy piwowarskie postanowiły wprowadzić na rynek napoje orzeźwiające na bazie piwa. Liczą, że będą sprzedawać się dobrze szczególnie latem. Grupa Żywiec, wicelider branży w pierwszym tygodniu czerwca zaczęła sprzedaż Radlera. W 40 proc. składa się on z piwa Warka (jego nazwa jest także na etykiecie) . Reszta to lemoniada. Monika Czarnota zajmująca się Radlerem w Grupie Żywic, twierdzi, że nowy produkt jest hitem. W ciągu tygodnia na rynku jego sprzedaż sięgnęła bowiem kilkuset tysięcy litrów.
Nieco wcześniej Kompania Piwowarska, lider branży, zaczęła sprzedaż Lecha shandy. W połowie jest to piwo, a w 50 proc. lemoniada.
- Ten orzeźwiający napój z niewielką ilością alkoholu - 2,5-3 proc. - jest popularny m.in. w brytyjskich pubach – wyjaśnia Tomasz Kantor kierownik ds. PR marek Kompanii Piwowarskiej . - Znany jest także w Hiszpanii pod nazwą clara, we Francji i Szwajcarii jako panach. Rekordy popularności bije także w Niemczech, skąd pochodzi i gdzie występuje pod nazwą radler – dodaje.
Z kolei trzeci na rynku Carlsberg Polska zdecydował się w tym roku na debiut marki Somersby. W 20 krajach oferuje ją jako cydr. U nas jako mieszkankę piwa i soku jabłkowego.
Nowa era w piwie
- W Polsce mamy do czynienia z początkiem kolejnego etapu kultury piwnej – uważa piwoznawca Maciej Chołdrych. – Browary dostrzegły, że warto powalczyć nie tylko o miłośników klasycznego piwa z wyczuwalnym aromatem chmielu i goryczką – dodaje.
Zdaniem Chołdrycha nie jest więc wykluczone, że segment piw smakowych zdobędzie jeszcze 2 – 3 pkt. procentowe w rynku.
Mogą być one konkurencją dla drinków gotowych do spożycia sprzedawanych w butelkach lub puszkach (z angielskiego zwanych RTD, czyli ready to drink). W ubiegłym roku Polacy wydali na nie 74 mln zł – wynika z danych firmy badawczej Nielsen. To o ponad 30 proc. więcej niż w 2010 roku i aż o ponad 250 proc. więcej niż w 2007 r.
Teraz cydr?
Na fali mody na słabsze, owocowe alkohole może zyskiwać w Polsce także cydr. Instytut International Wine & Spirit Research prognozuje, że w 2016 roku jego sprzedaż w Polsce będzie o niemal jedną trzecią wyższa niż w tym roku.
Sprzedaż cydrów rozwija w Polsce firma Plus H2O Drinki. - Polska to największy producent jabłek w Europie. Duża część cydrów produkowanych na Wyspach Brytyjskich wytwarzana jest właśnie z polskich jabłek. Poznaliśmy zwyczaje i trendy, które w Wielkiej Brytanii stawiają cydr na czele najczęściej popijanych napojów i zadziwiło nas, że w kraju, z którego pochodzą jabłka do jego produkcji cydry są zupełnie nieznane – mówi spółka Andrzej Pawelec, prezes Plus H2O Drinki. - Wszystkie cydry produkujemy w naszej fabryce w Chociszewie pod Łodzią. Wyłącznie z krajowych jabłek – dodaje.
Plus H2O Drinki planuje rozszerzać ofertę cydrów. – To rynek i konsumenci zdecydują, w którym kierunku pójdziemy. Zauważamy, że Polacy wolą słodsze odmiany cydru, czyli produkowane ze słodkich odmian jabłek – mówi Andrzej Pawelec.
Ostatnia nowość firmy to Joker Forest Fruits, który jest połączeniem cydru i soku z owoców leśnych.