Odpady te powstają w trakcie produkcji miedzi.
Przez długi czas były balastem dla KGHM. Teraz będą szybko przerabiane, a wkrótce znikną z krajobrazu Zagłębia Miedziowego.
- Program zwiększenia przerobu odpadów ołowionośnych wiąże się z likwidacją już składowanych odpadów. Planujemy, że na przestrzeni najbliższych kilku lat składowiska odpadów zostaną bardzo ograniczone, a w dalszej perspektywie znikną zupełnie z hut KGHM - poinformował Janusz Piątkowski, dyrektor departamentu polityki ekologicznej KGHM.
Będzie to możliwe dzięki modernizacji wydziału ołowiu w Hucie Miedzi Głogów.
Tam właśnie w latach 2011-2012 zbudowano czwarty piec wahadłowo - obrotowy tzw. piec Doerschla, który znacznie zwiększa tego rodzaju możliwości.
Dzięki nowej inwestycji w piec obrotowo-wahadłowego KGHM mógł zmienić proces produkcyjny ołowiu surowego i w efekcie zwiększyć przerób odpadów ołowionośnych o 15 tysięcy ton na rok.
Modernizacja wydziału ołowiu w Hucie Miedzi Głogów pochłonęła ponad 40 mln zł.
Część kosztów pokryła Polska Miedź, a część uzyskała z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
Miedziowy koncern został za te proekologiczne działania nagrodzony wieloma wyróżnieniami, ostatnio był to „Zielony Laur 2012" Polskiej Izby Gospodarczej „Ekorozwój", który przyznano Polskiej Miedzi.