Pogarszająca się kondycja finansowa węglowych spółek sprawia, że coraz trudniej jest im pozyskiwać finansowanie na krajowym rynku. Dotkliwe straty, jakie notują w ślad za spadającymi cenami węgla, zmuszają zarządy firm do szukania pieniędzy za granicą, gdzie inwestorzy przychylniej patrzą na spółki wydobywcze. O planowanej emisji obligacji nominowanych w euro z instytucjami finansowymi rozmawiały już władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej. – Roadshow dobiegł końca. Zarząd wraca właśnie ze Stanów Zjednoczonych – poinformowała nas w środę Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.
Analitycy przekonują, że euroobligacje to obecnie najlepsza opcja dla jastrzębskiej spółki. – Jest dla niej szansą na złapanie oddechu i przeczekanie kryzysu w branży – przekonuje Maciej Bobrowski, szef działu analiz DM BDM. – Szkoda tylko, że musiało do tego dojść. Do tej pory JSW miała sporą poduszkę bezpieczeństwa w postaci gotówki, którą musiała wydać na zakup kopalni od Kompanii Węglowej – dodaje. Przejęcie Knurowa-Szczygłowic kosztowało JSW niemal 1,5 mld zł.
Problem w tym, że jastrzębskiej spółce może być trudno przekonać do siebie zagranicznych inwestorów. – Uplasowanie emisji będzie trudnym zadaniem – przyznaje Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ. Przekonuje jednocześnie, że spółka powinna się teraz skupić na redukcji kosztów, zwłaszcza pracowniczych. – Pochwalamy dążenia zarządu do likwidacji deputatów węglowych i 14. pensji – dodaje Prokopiuk. Na takie działania nie zgadzają się jednak związki zawodowe, które przeprowadzają właśnie referendum wśród załogi oceniające dotychczasowe działania zarządu.
Niemal wszyscy pytani przez nas analitycy z dużą rezerwą wypowiadali się na temat planowanej przez JSW emisji obligacji, ale zaznaczali, że mocno kibicują spółce w tej kwestii. Ich zdaniem alternatywą jest bowiem emisja akcji i mocne rozwodnienie kapitału. Część walorów miałby objąć Skarb Państwa. Z szacunków analityków wynika, że JSW potrzebować będzie w przyszłym roku zastrzyku gotówki w wysokości co najmniej 1 mld zł.
Emisję papierów dłużnych planują także Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy. Agencja S&P wydała właśnie wstępny długoterminowy rating kredytowy dla KW na poziomie 'B+'. Z tego dokumentu wynika, że Kompania planuje w najbliższych tygodniach zebrać z rynku 750 mln euro (około 3 mld zł) na refinansowanie aktualnego zadłużenia i poprawę płynności.
Wcześniej zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego deklarował, że chce wyemitować euroobligacje o wartości 500 mln euro (około 2 mld zł). Zapewniał przy tym, że koszty niewiele będą odbiegać od kosztów dzisiejszego finansowania bankowego.
Zdaniem ekspertów KHW i KW będzie jeszcze trudniej przekonać do siebie inwestorów niż JSW. – Z tych trzech firm JSW ma największe szanse na uplasowanie obligacji na zagranicznych rynkach. Spółka jest bowiem dobrze zarządzana i dobrze zorganizowana – kwituje Bobrowski.
Na rynku nie widać poprawy
Analitycy nie dostrzegają na razie oznak ożywienia w branży węglowej. Choć jeszcze kilka miesięcy temu spodziewali się lekkiej podwyżki cen paliwa koksowego na światowych rynkach, to dziś nie są już tak optymistyczni. Część z nich prognozuje nawet, że surowiec ten wciąż będzie taniał w kolejnych miesiącach. Co najwyżej lekkiej podwyżki oczekują natomiast w przypadku węgla energetycznego.