W przyszłym roku zasięg ukraińskich dronów może sięgnąć 5000–10 000 kilometrów, a Ukraina jest gotowa podzielić się tą technologią ze Stanami Zjednoczonymi, podkreślił prezydent Ukrainy w wywiadzie dla amerykańskiej blogerki Laury Loomer.

Czytaj więcej

Tajna fabryka broni w Niemczech. Produkuje drony z AI dla Ukrainy

Wespół w zespół z USA

„Już mamy drony o zasięgu ponad 3000 kilometrów. A w tym roku będziemy mieli 4000 kilometrów. W przyszłym roku od 5000 do 10 000 kilometrów” – stwierdził Wołodymyr Zełenski.

Takie dalekosiężne drony pozwoliłyby Ukrainie sparaliżować dalekowschodnie lotniska, zakłady zbrojeniowe, porty i terminale naftowe Rosji oraz bazy wojskowe. I jest to ogromne zagrożenie dla Kremla, bo na Dalekim Wschodzie Rosji i w Arktyce jest najwięcej „tajnych” zakładów, baz wojskowych, ale też pól naftowych i gazowych.

Czytaj więcej

Kontrowersyjna działaczka MAGA w Kijowie. Laura Loomer zmienia front

Biały Dom też chce ukraińskiej technologii

Zełenski podkreślił, że drony o zasięgu 10 000 kilometrów to narzędzie, które pozwoliłoby Stanom Zjednoczonym „zbliżyć się do potencjalnego wroga”.

„Chcemy zawrzeć największą umowę na drony ze Stanami Zjednoczonymi. Promujemy i dostarczamy różne drony morskie, powietrzne, dalekiego zasięgu, szturmowe średniego i dalekiego zasięgu” – wyliczył polityk.

Według Zełenskiego dokument jest „prawie gotowy”. Przewiduje on wspólną produkcję w Stanach Zjednoczonych, z zastrzeżeniem, że drony te nie będą dostarczane do „krajów niebezpiecznych”, a ich sprzedaż będzie ograniczona do Stanów Zjednoczonych, Europy i Ukrainy.

„Najważniejsza jest technologia. Właśnie taką mamy. A Amerykanie też mają doskonałe technologie. Nasza umowa dotycząca dronów jest więc korzystna dla obu stron. (...) Kiedy rozmawiamy z amerykańskimi żołnierzami, generałami i oficerami, mówią: »Gdyby nie wasze doświadczenie, Ameryka nie byłaby w stanie osiągnąć tego poziomu«. Ameryka otrzymała więc absolutnie ekskluzywny sprzęt” – podkreślił Zełenski.

Czytaj więcej

USA będą sprowadzać drony z Ukrainy. Jest porozumienie

Ukraińcy pracują też nad bronią laserową. I nie jest to science fiction, ale realny produkt. Jak donosiła agencja UNIAN, ukraińska broń laserową do zwalczania celów powietrznych ma być gotowa w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy, poinformował generał Andrij Lebiedienko. Dodał, że nad laserowymi systemami pracują zespoły w Siłach Zbrojnych Ukrainy i prywatne firmy ukraińskie.

Kijów chce też rozbudować naziemny system radiolokacyjny, który już działa w obwodach sumskim i charkowskim i przyniósł doskonałe rezultaty. Zapewnia on nawigację małym samolotom, dronom przechwytującym i czujnikom, nawet gdy wróg blokuje dostęp do nawigacji satelitarnej za pomocą walki elektronicznej.