Coraz więcej w kontekście górnictwa mówimy o recyklingu metali ziem rzadkich, których niestety nie mamy w Polsce zbyt wiele, mniej zaś o recykling złomu. Jak wygląda ten rynek w Polsce?
Nasza gospodarka zużywa ok. 13-15 mln ton wyrobów stalowych rocznie, z czego w kraju wytwarzamy ok. 7 mln ton. Wyroby stalowe wytwarza się na dwa różne sposoby - w piecach elektrycznych, łukowych, gdzie używa się przede wszystkim złomu żelaznego oraz w wielkich piecach tlenowych bazujących na rudach żelaza. W piecach elektrycznych powstaje ok. 55 proc. wyrobów stalowych, w tlenowych pozostałe 45 proc. W tych procesach używamy jedynie kilkanaście procent złomu żelaznego. Zarówno w Europie, jak i w Polsce mamy duże nadwyżki złomu żelaznego. Na poziomie Europy jest to około 15 mln ton, w Polsce – ok. 1,8 - 2 mln ton rocznie.
Jaki jest potencjał Polski jeśli chodzi o odzyskiwanie złomu?
Zbieramy z rynku polskiego 6-8 mln ton, z czego do produkcji wyrobów stalowych wykorzystujemy ok. 4 mln ton. Pozostałą część musimy zagospodarować. Naszą rolą jest zebranie złomu wytwarzanego przez przemysł, ale też pochodzącego z różnych przebudów czy rozbiórek. Dzielimy ten złom na złom poprodukcyjny oraz poamortyzacyjny. Członkowie Izby mają za zadanie przetworzenie go w taki sposób, aby nadawał się do produkcji wyrobów stalowych. Stajemy się coraz bardziej wyspecjalizowani, stosujemy coraz bardziej zaawansowane technologie. Odpowiednio przygotowany produkt dostarczamy pod konkretny proces produkcji stali, z uwzględnieniem kształtu czy zawartości konkretnych metali takich chociażby jak miedź czy mangan. W przyszłości chcemy zastąpić wysokoemisyjną stal produkowaną w dużych piecach tą wytwarzaną w elektrycznych piecach łukowych. Dlatego zapotrzebowanie na złom będzie się utrzymywać.
Czy normy środowiskowe w procesie przeróbki stali to duże wyzwanie dla branży?
Nasz sektor objęty jest wieloma restrykcjami środowiskowymi. W ostatnich latach każda z firm działająca w branży poniosła dość wysokie koszty inwestycyjne przy zapewnieniu odpowiedniej ochrony przeciwpożarowej czy systemu monitoringu, implementacji systemu BDO. Jednak największym wyzwaniem jest proces uzyskiwania pozwoleń i zgód. Działamy na bazie decyzji środowiskowych, pozwoleń na zbieranie, przetwarzanie oraz na wytwarzanie odpadów. Wyzwaniem jest przede wszystkim kompleksowość procesów ubiegania się o te decyzje oraz czas potrzebny na uzyskanie takich pozwoleń. Bardzo często członkowie zrzeszeni w Izby Przemysłowo-Handlowej Gospodarki Złomem oczekują na wydanie decyzji dwa, trzy a nawet i pięć lat. W takim środowisku legislacyjnym trudno jest podejmować decyzje inwestycyjne, ponieważ nie jesteśmy pewni, kiedy proces będzie mógł zostać uruchomiony.
Odzysk stali na bazie złomu wydaje się być podręcznikowym przykładem wspieranej przez UE gospodarki o obiegu zamkniętym. Ten cały cykl jest zamknięty?
Nie jest w pełni zamknięty. Wymaga to dużego zaangażowania wielu podmiotów działających w łańcuchu dostaw. Istotną rolę odkrywa też legislacja na poziomie Komisji Europejskiej, jak choćby rozporządzenie dotyczące samochodów wycofanych z eksploatacji. Ono będzie narzucać producentom aut, aby wykorzystywali w produkcji nowych pojazdów konkretne wolumeny surowców pochodzące z recyklingu. Dziś ten dialog rynkowy jest dużo prostszy, bo recyklingiem zainteresowane są różne gałęzie przemysłu, w tym wspomniana branża motoryzacyjna czy producenci sprzętów gospodarstwa domowego. Przemysł może wraz z branżą hutniczą szukać jak najlepszych rozwiązań, by tworzyć obieg zamknięty.
Czy Komisja Europejska dostrzega rolę złomu w procesie odzysku, pozyskiwania surowców?
Dostrzega, przy czym złom żelazny nie jest surowcem ani strategicznym, ani krytycznym. Nie spełnia on wymogów tej definicji, ponieważ jest bardzo duża podaż tego surowca. Nie ma ryzyka ograniczenia dostaw do gospodarki i nie ma konieczności zastępowania tego surowca importem ze względu na wspominaną dużą podaż. Dlatego złom żelazny jest na agendzie, natomiast nie jest on największym wyzwaniem.
Materiał powstał przy współpracy z Izbą Przemysłowo-Handlową Gospodarki Złomem