Produkcja jest zorganizowana w tajnym zakładzie w Niemczech, którego lokalizacja jest starannie ukryta ze względów bezpieczeństwa, pisze „The New York Times” (NYT). Niemiecka firma rozpoczęła dostawy swojej produkcji dronowej HX-2 na Ukrainę pod koniec 2024 roku. Były to jednak testowe egzemplarze. Teraz, według źródeł NYT, drony przeszły już testy bojowe, z których około 70 proc. wykonanych misji kończy się sukcesem. Dlatego Niemcy rozpoczęli seryjną produkcję.
Czytaj więcej
Biały Dom zgodził się poprzeć projekt ustawy o nowych sankcjach wobec Rosji. Skierowane są w kraje, które wciąż kupują rosyjskie kopaliny - ropę i...
AI robi różnicę w niemieckich dronach
Główną cechą niemieckich dronów jest wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI). Daje to ogromną przewagę na polu walki. Nawet gdy systemy walki elektronicznej zakłócają komunikację GPS i radiową, dron z AI może kontynuować swoją misję. Według Gundberta Scherfa – współzałożyciela Helsing SE, to właśnie doświadczenia firmy z wojny na Ukrainie pozwalają jej na ciągłe ulepszanie oprogramowania:
„Te technologie rozwijają się bardzo szybko” – przyznaje Scherf.
Dziennikarzom NYT udało się wejść do zakładów Helsing SE za zgodą kierownictwa i pod rygorem zachowania tajności lokalizacji. Zakład działa pod ścisłym nadzorem bezpieczeństwa w strefie przemysłowej w południowych Niemczech. Dokładna lokalizacja zakładu nie została ujawniona. Na budynku nie ma żadnych oznaczeń, a inni mieszkańcy kompleksu nie wiedzą nawet, że w pobliżu produkowane są drony bojowe napędzane sztuczną inteligencją.
Firma zapewnia, że w przypadku zagrożenia zakład produkcyjny można całkowicie zdemontować i przenieść w ciągu zaledwie jednego dnia. Zakład zatrudnia około 100 osób, z których wiele pracowało wcześniej w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym. Wszyscy pracownicy przechodzą rygorystyczną kontrolę bezpieczeństwa i podpisują umowy o zachowaniu poufności.
Czytaj więcej
Rumunia pokazuje prorosyjskim rządom Węgier i Słowacji, jak wygląda wspieranie walczącego z rosyjską agresją sąsiada. Bukareszt pomoże energetyce U...
Niemcy będą mieć myśliwiec bojowy bez pilota, ale z AI
Szefostwo Helsing uważa, że współczesna wojna zmienia podejście do uzbrojenia. Podczas gdy wcześniej armie polegały na drogich czołgach i myśliwcach, kosztujących setki milionów dolarów, stosunkowo niedrogie systemy autonomiczne, jak drony, odgrywają obecnie coraz ważniejszą rolę.
Niemiecki dron szturmowy kosztuje około 17 500 euro i wymaga minimalnego przeszkolenia operatora. Firma jest przekonana, że masowa produkcja takich dronów może znacznie poprawić skuteczność militarną przy znacznie niższych kosztach.
Oprócz dronów szturmowych, które są już w seryjnej produkcji, Helsing SE pracuje nad bezzałogowym samolotem bojowym CA-1 Europa, którego wejście do służby planowane jest na 2029 rok. Samolot będzie mógł wykonywać niebezpieczne misje bez narażania pilotów i będzie znacznie tańszą alternatywą dla tradycyjnych samolotów bojowych.
Według Helsing SE przyszłość sił zbrojnych leży w autonomicznych systemach zdolnych do wykonywania misji nawet w obliczu aktywnych środków przeciwdziałania elektronicznego. Eksperci, na których wskazuje NYT , zauważyli, że szybki wzrost inwestycji w technologie wojskowe świadczy nie tylko o postępie technologicznym, ale także o założeniach wielu firm zbrojeniowych, iż w Europie można spodziewać się nowych konfliktów na dużą skalę.