Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są koszty zerwania Europy z amerykańskimi big techami i dlaczego jest to obecnie tak istotne?
- W jaki sposób Francja postanowiła uniezależnić się od amerykańskich platform cyfrowych?
- Jakie wyzwania stoją przed Unią Europejską w kontekście budowy niezależnej infrastruktury cyfrowej?
Francja podjęła radykalny krok na drodze do cyfrowej niezależności, ogłaszając porzucenie w administracji rządowej amerykańskich platform, jak Microsoft Teams i Zoom. Do 2027 r. wszystkie departamenty mają zostać wyposażone w rodzimą platformę Visio. To jasny sygnał – Paryż nie zamierza dłużej polegać na rozwiązaniach spoza Europy w zakresie krytycznej infrastruktury komunikacyjnej.
„Polska nie jest gorsza, stać nas na to, by wdrażać podobne rozwiązania. Potrzeba tylko woli i decyzji” – skomentował te informacje w mediach społecznościowych Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji, przewodniczący Sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.
Francuzi dają przykład. Porzucają Zoom i Teams
Visio ma zastąpić nie tylko komunikatory, ale docelowo także usługi pokroju Gmaila czy Slacka w codziennej pracy urzędników. System wykorzystuje technologie francuskiego start-upu Pyannote do transkrypcji spotkań i jest hostowany na suwerennej infrastrukturze chmurowej firmy Outscale, należącej do Dassault Systèmes. Francuzi szacują, iż rezygnacja z zagranicznych licencji pozwoli zaoszczędzić nawet 1 mln euro rocznie na każde 100 tys. użytkowników.