Reklama

To największy system obchodzenia sankcji w UE. Z polskim udziałem

Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) wszczął szeroko zakrojone międzynarodowe dochodzenie w sprawie łamania sankcji UE wobec Rosji. Chodzi o zabroniony eksport do Rosji luksusowych aut z krajów Wspólnoty. Na proceder natrafili polscy celnicy, a kierowała nim polska grupa przestępcza.

Publikacja: 28.01.2026 15:03

To największy system obchodzenia sankcji w UE. Z polskim udziałem

Foto: AFP

W marcu 2022 r. po agresji Putina na Ukrainę Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Wielka Brytania wprowadziły zakaz importu do Rosji samochodów o wartości powyżej 50 tys. dol. (wtedy ok. 200 tys. zł). Dochodzenie European Anti-Fraud Office (OLAF) stało się jednym z największych w dziedzinie nielegalnego obchodzenia sankcji.

OLAF, w ścisłej współpracy z organami krajowymi w państwach członkowskich UE, odkrył kompleksowy proceder obejmujący kilku unijnych eksporterów i importerów z krajów trzecich, w tym z Armenii, Gruzji, Kazachstanu, Kirgistanu i Mołdawii, którzy służyli do ukrywania rzeczywistego celu eksportu.

Czytaj więcej

Sankcje i brak kupców uderzają w Rosję. Wydobycie ropy gwałtownie spada

766 luksusowych aut trafiło z UE do Rosji

W ogłoszonym w tym tygodniu komunikacie OLAF poinformował, że „dochodzenie zostało wszczęte po otrzymaniu informacji od polskich władz, które zidentyfikowały podejrzany eksport używanych pojazdów z kilku państw członkowskich UE. Chociaż pojazdy zostały zadeklarowane jako przeznaczone do Turcji, dowody zebrane przez polskie służby celne sugerowały, że ich rzeczywistym miejscem przeznaczenia była Rosja”.

Zidentyfikowano łącznie 766 pojazdów, które nigdy nie dotarły do wskazanego. Każdy pojazd był śledzony, co pozwoliło na odtworzenie łańcucha logistycznego i ustalenie lokalizacji pojazdów w Rosji. W wyniku śledztwa wszczęto postępowania karne w trzech państwach członkowskich UE, w tym w Polsce.

Reklama
Reklama

Wcześniej polska policja w Lublinie aresztowała 20 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się handlem luksusowymi samochodami. Według śledczych, grupa zajmowała się oszustwami związanymi ze sprzedażą aut i zwrotem podatku VAT. Oszustwa te miały na celu obejście sankcji. Niektóre z przestępstw są klasyfikowane jako poważne i zagrożone karą do pięciu lat więzienia oraz wysokimi grzywnami.

Czytaj więcej

20 pakiet sankcji na stole w Brukseli. Finlandia i Szwecja idą na całość

Jak przestępcy omijali sankcje na luksusowe auta?

Śledczy ustalili, że w latach 2021–2025 grupa prowadziła działalność w Polsce, Czechach, na Litwie i w Niemczech. Uczestnicy wykorzystywali osoby podszywające się pod firmy, aby tworzyć łańcuchy transakcji i ukrywać ich przestępczy charakter.

Samochody klasy premium – BMW, Mercedes, Porsche, Lexus i Range Rover – zostały zakupione od dealerów, odsprzedane pośrednikom we Wspólnocie, a następnie wracały do Polski. Stamtąd były nielegalnie przewożone do Rosji i na Białoruś, głównie za pośrednictwem firm białoruskich, azerskich i kazachskich. Firmy powiązane z tą grupą otrzymały nienależne zwroty podatku VAT w łącznej wysokości około 10 mln dol.

– Obchodzenie sankcji podważa skuteczność środków ograniczających Unii Europejskiej. Niniejsze dochodzenie pokazuje, jak współpraca z państwami członkowskimi i organami państw trzecich umożliwia OLAF-owi wykrycie skomplikowanych procederów transgranicznych i ochronę integralności sankcji UE – stwierdził Salla Saastamoinen, p.o. dyrektora generalnego OLAF, cytowany w komunikacie. Zapowiedział, że biuro kontynuuje działania mające na celu zapewnienie przestrzegania sankcji UE i zapobieganie podobnym naruszeniom. Biznes z luksusowymi autami może być większy. To, o ile, okaże się w trakcie dochodzenia.

Biznes
Zygmunt Solorz nie chce oddać władzy. W sporze z dziećmi o sukcesję idzie do Trybunału
Biznes
Polskie spółki IT z optymizmem zaczęły 2026 rok
Biznes
Rynek cyberbezpieczeństwa w Polsce rośnie jak na drożdżach
Biznes
Umowa UE–Indie, europejska spółka dla start-upów i spadek zysków banków
Biznes
Big techy zapłacą więcej? Rząd szykuje „podatek rekompensujący”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama