Jak donosi „Financial Times”, sytuacja na rynku start-upów jest zła, a to rodzi ryzyko dla całej gospodarki, bo młode, innowacyjne spółki w USA zatrudniają 4 mln osób. Choć branża poradziła sobie z kryzysem wywołanym pandemią, a potem z dołującym rynkiem venture capital, gdy inwestorzy nie byli skłonni do głębokiego sięgania do kieszeni, to dziś nowatorskie, raczkujące biznesy padają jak muchy.

Start-upy masowo zamykane. Rekordowa liczba upadłości

„FT” pisze wręcz o „kacu po latach prosperity”. Dziennik powołuje się przy tym na notatkę analityków Morgan Stanley, którzy informowali, że w latach 2021-2022 „nad wyraz duża liczba firm zebrała niebywale dużą kwotę pieniędzy”. Gdy w kolejnych latach inwestorzy przykręcili kran, wielu biznesom zabrakło środków. Dziś wzrost liczby zamknięć innowacyjnych działalności jest tak znaczący, że tylko za oceanem zagraża milionom miejsc pracy. Wystarczy wspomnieć o upadku wycenianego na ok. 4 mld dol. start-upu Convoy (spółka z branży transportowej) i medtechu Olive AI, a także zamknięciach fintechu Tally, czy spółki Caffeine, która od inwestorów zdążyła zebrać ćwierć miliarda dolarów.

Czytaj więcej:

ABC Firmy Maciej Sadowski: Nie zwlekać z wprowadzeniem produktu, technologia nie śpi

Pro

Jak wynika z badań firmy Carta, w ciągu ostatniego roku liczba takich przypadków skoczyła o 60 proc. I wciąż ich przybywa. Carta w I kwartale br. zanotowała 254 przypadków upadłości, a to siedmiokrotnie więcej niż w 2019 r., gdy firma zaczęła monitorować rynek start-upów. O skali problemu wiele mówi też inna statystyka Carty – ledwie 9 procent funduszy wysokiego ryzyka wpompowanych w start-upy w 2021 r. zwróciło kapitał swoim inwestorom. To jednak nie tylko przypadłość technologicznych spółek z USA.

Inwestorzy na hamulcu. Problem mają też polskie start-upy 

Wskaźnik upadłości takich podmiotów w Wielkiej Brytanii sięga obecnie 60 proc. – podaje Startup Genome. Kryzys dotyczy całej Europy. Z raportu Innoven Capital wynika, iż ok. 55 proc. funduszy VC, inwestujących na wczesnym etapie rozwoju start-upów, uważa, że takie biznesy w ostatnich latach były przewartościowane. W rezultacie firmy te często pozostają z modelami biznesowymi, które nie są w stanie sprostać obecnym wyzwaniom rynkowym.

Czytaj więcej

To miał być „zabójca smartfonów”. Spektakularna porażka niezwykłego projektu

Nad Wisłą wcale nie jest lepiej. Po I połowie br. wskaźnik inwestycji wysokiego ryzyka zatrzymał się na poziomie 1 mld zł. Eksperci Polskiego Funduszu Rozwoju zauważają, że odnotowano mało transakcji tzw. zalążkowych. Bartłomiej Roszkowski, współtwórca start-upu Vue Storefront i prezes Proteine Resources, twierdzi, że I półrocze przyniosło nowy, chociaż ograniczony, napływ kapitału do funduszy venture capital, ale także kolejny okres oczekiwania na lepsze czasy. – W branży wszyscy liczą na poprawę koniunktury, która może nastąpić w II połowie 2024 r. lub w roku 2025. Jednakże nie spodziewamy się euforii z lat 2020–2021 – zastrzega.